UDOSTĘPNIJ
źródło: freegreatpicture.com, wikimedia.org/Kolanin

Jeżeli tej 55-letniej kobiecie się uda, Kaczyński stanie przed sądem. Krystyna Malinowska z Bydgoszczy postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i złożyła pozew przeciw Kaczyńskiemu. Działaczka Obywateli RP jest oburzona, że lider PiS w swoich wypowiedziach tak często szkaluje przeciwników swojej partii. Żąda postawienia go przed wymiarem sprawiedliwości.

Swój pozew Malinowska złożyła w lutym 2016 roku, ale w marcu 2017 rozszerzyła go o kolejne pismo. Co ciekawe, nie była jedyną, która pozwała Kaczyńskiego. Jako jedyna jednak złożyła go do odpowiedniego sądu – warszawskiej okręgówki. Inne pozwy lądowały w sądzie rejonowym, który takich spraw nie rozpatruje.

Malinowska żąda, by Kaczyński przeprosił ją za stwierdzenie o „gorszym sorcie”, a także wszystkie wypowiedzi, w których bezwzględnie uderza w KOD i Obywateli RP. Jak twierdzi kobieta, Kaczyński wielokrotnie naruszył jej dobra osobiste i godność. Malinowska jest przekonana, że ta batalia będzie bardzo trudna. Sąd jeszcze nie ruszył ze sprawą, tylko wezwał ją do uzupełnienia braków. Co ciekawe, kobiecie nie przyznano też żadnego adwokata z urzędu.

– Pozostaje mi złożyć losy w niezależne ręce wysokiego sądu, bo przeciwnik jest doktorem nauk prawnych i z pewnością nawet magister prawa miałby kłopot, a co dopiero zwykły obywatel. Mam nadzieję, że życiowe doświadczenie i mądrość sądu pozwolą na sprawiedliwe i bezstronne rozstrzygnięcie – czytamy w pozwie Malinowskiej.

Pełnomocnik Kaczyńskiego niespecjalnie przejmuje się jednak pozwem bydgoszczanki. Jak twierdzi, Kaczyński nie mógł jej obrazić, bo jej nie zna. Lider PiS w swojej wypowiedzi uderzał natomiast w „postawy bliżej nieokreślonego grona osób”. Co więcej, stwierdził, że nawet „Europejski Trybunał Praw Człowieka zezwala na kontrowersyjne zwroty”. Jak twierdzi jednak Malinowska, polityczna dyskusja nie może być usprawiedliwieniem dla obrażania wrogów partii.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również