UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Kaczyński popełni samobójstwo albo skończy w wariatkowie – taką kontrowersyjną tezę wysunął były prezydent Polski, Lech Wałęsa w wywiadzie udzielonym Zbigniewowi Stonodze. 

Wzbudzający skrajne emocje biznesmen Zbigniew Stonoga zaskoczył kilka dni temu wszystkich – nawet swoich zwolenników – oficjalnym spotkaniem z legendą Solidarności, byłym prezydentem Lechem Wałęsą.

Jak się okazuje, oprócz spotkania – został przeprowadzony wywiad, w którym politycy bardzo szybko zeszli na temat braci Kaczyńskich, rzekomych homoseksualnych skłonności Jarosława Kaczyńskiego i odpowiedzialności za katastrofę smoleńską oraz konsekwencji ciągłej walki politycznej, która ma wyniszczać psychicznie obecnego lidera obozu władzy.

To właśnie w tym kontekście padła kontrowersyjna teza z ust byłego prezydenta, który przewiduje, że koniec „wojny polsko-polskiej” rozpętanej według niego przez Prawo i Sprawiedliwość zakończy się tragicznie.

 – Ja w sumie mu (Jarosławowi Kaczyńskiemu – przyp. red) współczuję. Przy takim kłamstwie obstawać… przecież to prędzej czy później musi wyjść na jaw. I on zapłaci straszliwą cenę. […] Przecież „smoleńsk” to jest naprawdę jego zasługa. To on wymusił to co się tam działo, to on chciał z przytupem zacząć kampanię wyborczą. I w związku z tym ja się dziwię jak jego sumienie wytrzymuje? Przecież jak wyjdą te fakty, taśmy z tych ostatnich sekund rozmów to przecież jak on to usłyszy to będzie się bał swojego cienia. Bo wszystkie rodziny (smoleńskie – przyp. red.) będą przeciwko niemu! Ja przewidziałem, że oni się pozabijają, no i jeden już nie żyje. A ten (Jarosław – przyp. red.) albo skończy w wariatkowie albo popełni samobójstwo – powiedział Lech Wałęsa.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również