UDOSTĘPNIJ
źródło: wprost.pl

Doniesienia na temat dymisji Beaty Szydło ze stanowiska premiera zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jeszcze niedawno jej odejście było właściwie przesądzone, natomiast obecnie w mediach dominuje wersja, że Jarosław Kaczyński nie zajmie zajmowanego przez nią miejsca na czele rządu. Wszystko z jednej, bardzo prostej, przyczyny.

Autorem najpopularniejszej obecnie teorii związanej z obsadą stanowiska szefa rządu jest poseł PSL Marek Sawicki. Zdaniem parlamentarzysty Ludowców, Jarosław Kaczyński zwyczajnie nie wytrzymałby tempa pracy premiera z uwagi na swój wiek i stan zdrowia.

Wysiłek ponad możliwości

Zdaniem Sawickiego, lider PiS nie byłby w stanie pracować wystarczająco intensywnie.

– Musiałby zacząć ciężko pracować. Trzeba mieć świadomość, że bycie premierem oznacza minimum 12 godzin pracy, a często 14 czy 16 godzin zajęć dziennie. To ponad siły prezesa PiS – twierdzi Sawicki.

Poseł PSL twierdzi, że Kaczyńskiego zna nie od dziś i nie wyobraża sobie, by 68-letni przywódca Prawa i Sprawiedliwości miał siły i ochotę na objęcie najwyższego stanowiska w rządzie. Sawicki zauważa, że prezes PiS zaczyna dzień późno, bo około godziny 10-11, a premier nie może pozwolić sobie na taki luksus.

– Przez to marszałek sejmu Marek Kuchciński często dopiero na tę godzinę wyznacza głosowanie. Wiele razy czekaliśmy, aż Kaczyński raczy dotrzeć do sejmu. Premierowanie to już nie jest praca dla niego – uważa poseł PSL.

Lepiej z tylnego fotela

Zdaniem Sawickiego, Kaczyński najlepiej czuje się w roli, którą odgrywa od początku bieżącej kadencji rządu. Jak łatwo można zaobserwować na nagraniach z Sejmu, członkowie partii i tak uzgadniają kolejne posunięcia właśnie z nim, a nie z premier Szydło, podchodząc do swojego przywódcy pomiędzy głosowaniami. Podczas gdy Kaczyński udziela posłom wskazówek, Szydło samotnie siedzi w ławie sejmowej.

O ile przyszłość Szydło wydaje się rysować w jasnych barwach, podobnej pewności nie mogą mieć ministrowie jej rządu. W połowie listopada odbędą się bowiem spotkania, na których kierownictwo PiS przedyskutuje kwestię rekonstrukcji rządu. Najniżej oceniani przez Polaków są szef MON Antoni Macierewicz oraz minister środowiska Jan Szyszko. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, by stracili zajmowane stanowiska, bo za pierwszym stoi skrajnie prawicowy elektorat, a za drugim ojciec Tadeusz Rydzyk.

Źródło: wp.pl

Na jaki temat Macierewicz napisał magisterkę? Zaskakujące! Tego nie wiedziałeś o szefie MON

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również