UDOSTĘPNIJ
źródło: twitte.com/pisorgpl

Podczas marszu przez Warszawę, który zorganizowany przez partię rządzącą ma upamiętnić stan wojenny, jednym z mówców był lider Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyński w swoich słowach przekonywał do rządu Beaty Szydło. Krytykował też osoby dopuszczające się sabotowania działań polskich władz.

Lider Prawa i Sprawiedliwości swoją wypowiedź zaczął od wspomnienia ofiar stanu wojennego. Kaczyński przypomniał, że najmłodsza z ofiar komunistów miałaby dzisiaj 50 lat.

 – Kiedy odczytywano dzisiaj listę poległych, to uświadomiłem sobie, że najmłodszy z nich przekroczyłby już pięćdziesiątkę. To naprawdę szmat czasu – zaczął przemowę Kaczyński.

Od razu przypomniał też w jaki sposób należy rozumieć stan wojenny. Zdaniem lidera partii rządzącej, była to okupacja „wewnętrzna przez siły własne”. Kaczyński porównał go do sytuacji, jaka miała miejsce na ziemiach polskich, jeszcze w połowie lat 40. ubiegłego wieku.

 – Tamte dni to był czas, kiedy komunizm całkowicie skompromitowany i konający wrócił do swoich korzeni, bo zaczął się w 1944 i 1945 roku od rządów w istocie bezpośrednio okupacyjnych. A stan wojenny to był powrót do okupacji, do czegoś, co można nazwać wewnętrzną okupacją przy pomocy sił własnych – mówił Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przypomniał jednak, że marsz 13. grudnia jest nie tylko upamiętnieniem stanu wojennego. Lider PiS podkreślił, że to także wyraz poparcia dla rządu Beaty Szydło, „rządu dobrej zmiany”. Oświadczył, że obecna władza dąży do uczynienia Polski prawdziwie sprawiedliwą. Z koeli tych, którzy się przeciw temu stawiają nazwał „tymi, którzy tracą”.

 – Mamy dzisiaj do czynienia w Polsce z rządem dobrej zmiany, rządem Beaty Szydło.  Dążymy do tego, by Polska się zmieniła, by stała się nieporównanie bardziej niż przedtem sprawiedliwa, by cały ten oszukańczy mechanizm rozdziału dóbr między uprzywilejowanych został złamany. Ta zmiana napotyka na opór. Można powiedzieć, że wściekły opór. Czyj? Tych, którzy tracą – wyjaśnił polityk.

Odniósł się też do oskarżeń tych opozycjonistów, którzy nazywają PiS partią komunistów. Kaczyński wytknął tym ludziom hipokryzję. Stwierdził bowiem, że swoje stanowiska i obecne statusy zawdzięczają i wywodzą z „dawnego systemu”.

 – Byli i są tacy, którzy mieli się w tym systemie znakomici. Na ogół, choć nie zawsze, wywodzą swoją pozycję z dawnego systemu. To oni próbują zanurzyć Polskę i Polaków w mgle absurdu. Próbują porównywać obecne rządy do tamtych – zaznaczył Kaczyński.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również