UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Paradoksalnie, przegrana rządu Prawa i Sprawiedliwości w Brukseli dobrze zrobiła reszcie unijnej wspólnoty. Chociaż Polska była jedynym krajem, który wyłamał się z grupy 28 państw członkowskich, udał się zjednoczyć 27 przywódców po drugiej stronie. Politycznemu wodzowi, jakim bez wątpienia jest Jarosław Kaczyński, udało się zjednoczyć skłóconą Europę.

O tym, że Unia Europejska znajduje się w kiepskiej sytuacji, nie trzeba nikomu przypominać. Kryzys gospodarczy, migracyjny, Brexit, wzmagające się antyunijne nastroje – wszystko to targa Europą niczym burza. W tak trudnej sytuacji społeczno-politycznej nie sposób o zjednoczenie. A jednak.

Polski konflikt przeniesiony na unijne salony doprowadził do zogniskowania się dwóch środowisk – tego za Tuskiem i tego przeciw niemu. Kaczyńskiemu udało się zjednoczyć razem 27 państw Europy, poróżnionych i rozrywanych niepokojami. Co więcej, polskim politykom udało się też to, czego nie było od 1491 roku. Wtedy to spór między Janem Olbrachtem i Władysławem Jagiellończykiem wywołał antypolską koalicję Węgrów, Czechów i Słowaków.

Tak samo stało się podczas szczytu UE, kiedy to trzy pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej postawiły się przeciw Polsce. Wśród nich był też Viktor Orban, który w Polsce cieszył się jak dotąd tytułem największego zagranicznego sojusznika rządu PiS. Fiaskiem okazała się także misja dyplomatyczna Witolda Waszczykowskiego w UK. Ten miał zjednać sobie głos brytyjskiej premier, Theresy May, która chciała poparcia Polski przy Brexicie.

Reelekcja Tuska przy sprzeciwie całej Grupy Wyszehradzkiej i Londynu byłaby o wiele trudniejsza. Nic jednak z tego nie wyszło, a sprawy potoczyły się całkiem na odwrót. Zamiast zjednać sobie sojuszników, PiS zebrał całą Europę razem przeciw Polsce.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również