UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Adrian Grycuk / youtube.com/myPiS TV

Lider obozu władzy, Jarosław Kaczyński, w rozmowie z mediami wziął w obronę młodego współpracownika ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, Bartłomieja Misiewicza. Jak przekonuje prezes PiS, młody urzędnik stał się ofiarą nagonki rozpętanej przez opozycję. 

Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości oraz niekwestionowany przywódca obecnego obozu władzy wziął w obronę Bartłomieja Misiewicza, młodego współpracownika ministra Macierewicza, który w ostatnich tygodniach stał się symbolem nepotyzmu i rozdawania stanowisk znajomym przez obecny rząd.

Jak przekonuje prezes PiS, Misiewicz niesłusznie stał się symbolem czegoś z czym jego formacja walczy.

 –  Biedny Misiewicz, młody człowiek, pan Misiewicz stał się symbolem czegoś, czego nie powinien być symbolem, tak się czasem w życiu układa, ale gdyby nasi przeciwnicy przez te poprzednie 8 lat reagowali jak my, to można by powiedzieć, żeby musieli sięgnąć po dziesiątki, setki a może i tysiące ludzi, którzy mieli naprawdę poważniejsze sprawy niż „ta z Misiewiczem” – powiedział Kaczyński w rozmowie z olsztyńską TVP.

Jak jednak przyznaje, jego formacji nie udało się uniknąć wszystkich negatywnych zjawisk związanych z obejmowaniem władzy w państwie.

 – Nie udało się dopilnować negatywnych zjawisk w sferze personalnej. Było ich niewiele, mam zamiar doprowadzić do takiego stanu, że w ogóle ich nie będzie. Ale to co jest na naszą obronę, to że na nie reagujemy, że nie mówimy, że jest wszystko w porządku – oświadczył Kaczyński.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh, źródło: TVP Olsztyn / dziennik pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również