UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Unijny komisarz ds. migracji, Dmitris Avramopoulos, w rozmowie z dziennikarzami po raz kolejny poruszył temat problemu kryzysu migracyjnego oraz pomysłów Unii Europejskiej związanych z rozlokowaniem przybywających do państw członkowskich uchodźców. W swojej wypowiedzi odniósł się także do stanowiska wobec Polski, która na razie przeciwstawia się propozycjom urzędników unijnych w sprawie przyjęcia jakiejkolwiek grupy osób z Syrii. Nie są to na pewno dobre wieści dla rządu Beaty Szydło.

– Nie powinniśmy utożsamiać uchodźców z terrorystami. Przecież azylanci właśnie przed terrorem uciekają, a nie są jego źródłem. Rok 2015 pokazał, że nie da się utrzymać status quo w zakresie polityki azylowej. Weszliśmy w erę mobilności i pytanie nie powinno brzmieć, jak zatrzymać migrację, ale jak nią odpowiednio zarządzać. Sposobem na poradzenie sobie z problemem jest „więcej Europy”, ale nie w znaczeniu odbierania kompetencji państwom członkowskim, a sprawniejszego zarządzania wspólnymi wyzwaniami – powiedział Avramopoulos, kolejny raz zaznaczając, jak istotnym jest sprawiedliwe rozlokowanie uchodźców we wszystkich krajach Unii. Odniósł się także do sytuacji państw, które nie zgodziły się na przyjęcie grup z Syrii, w tym Polski.

– Najprawdopodobniej procedury zostaną niedługo wszczęte. Nie jestem z tego powodu najszczęśliwszy, ale będę musiał to zrobić. To mój polityczny, moralny i prawny obowiązek – powiedział unijny komisarz. Jeśli rzeczywiście Polska zostałaby oskarżona o złamanie prawa unijnego, mogą zostać na nią nałożone bardzo wysokie kary finansowe. Politycy rządu Beaty Szydło wspominają więc, że jeżeli kraj zostanie postawiony pod ścianą, rozważą zorganizowanie referendum dotyczącego przyjęcia uchodźców.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również