UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Polska staje się coraz atrakcyjniejszym kierunkiem emigracji zarobkowej dla Europejczyków ze wschodu. Już nie tylko Ukraińcy pomagają naszej gospodarce. Robią to też ich przyjaciele z dawnego ZSRR.

Jeszcze 5 lat temu, wraz z rodzinami było ich 5,6 tysiąca. Teraz ponad 16 tysięcy. Białorusini nie zalewają co prawda rynku tak, jak Ukraińcy, ale taki skok populacji przybyszów zza Buga nie mógł pozostać niezauważony. Warto pamiętać, że są to dane oficjalne, które uwzględniają zatrudnionych w sposób legalny. Ile osób pracuje „na czarno” nie wiadomo.

Najwięcej pracuje ich w transporcie, głównie w przewozach tirem. Spora część zatrudniona jest też w budownictwie i przy pracach sezonowych. Najczęściej osiedlają się na Podlasiu, gdzie żyje też sporo autochtonicznych Białorusinów, a także w okolicach Kielc.

Taka nagła zmiana trendu migracyjnego spowodowana jest pogłębiającą się zapaścią gospodarczą w Rosji, do której jeszcze niedawno wyjeżdżała ponad połowa emigrujących Białorusinów. Dziś w kierunku wschodnim udaje się podobna ilość opuszczających Białoruś obywateli, co w kierunku przeciwnym, około 27 proc.

Zwiększona ilość przyjeżdżających z Białorusi osób nie oznacza natychmiastowego wzrostu bezrobocia, o ile oznacza go w ogóle (jest ono bardzo niskie – wynosi 5 proc.). Coraz więcej Ukraińców deklaruje niezadowolenie z zarobków w Polsce i pragnie wyjechać dalej na Zachód. Opuszczający Polskę Ukraińcy zwolnią oczywiście miejsca Białorusinom.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: innpoland.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również