UDOSTĘPNIJ

Od powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki, w kraju tym liczą się dwie partie polityczne – Demokraci i Republikanie. I choć swoich kandydatów w wyborach wystawiają także Partia Libertariańska czy Zieloni, to nikt nie ma wątpliwości – w USA mamy do czynienia z systemem dwupartyjnym. 

Taki system, chociaż istniał od zawsze, coraz mniej podoba się Amerykanom, a ostatnie wybory zaczęły przepełniać czarę goryczy.

Dla wielu konieczność wyboru pomiędzy oskarżoną o zdradzenie tajemnicy państwowej, od lat wmieszanej w znienawidzony polityczny estabilishment Hilary Clinton, „która powinna siedzieć w więzieniu”, a gburowatym miliarderem ze skłonnościami seksistowskimi i rasistowskimi o niejasnych intencjach* oznaczało ostateczną kompromitację dwupartyjnego systemu. Dlatego też w Ameryce coraz więcej zwolenników zyskuje trzeci nurt polityczny – religijna lewica.

Ameryka jest krajem wyjątkowo chrześcijańskim. Ludzie, którzy do tej pory głosowali na Republikanów nie utożsamiają się z Donaldem Trumpem. Ci natomiast, którzy woleliby poprzeć np. Berniego Sandersa biorą pod uwagę także stosunek kandydata do religii.

Jak donosi Reuters, ruch religijnej lewicy jeszcze nigdy nie był równie popularny. Wszystko za sprawą republikańskich wyborców, którzy są oburzeni obecną polityką Białego Domu ws. służby zdrowia, imigracji czy zasiłków.

– Religijna lewica istniała w amerykańskiej polityce cały czas, po prostu nigdy nie potrafiła się dobrze zorganizować. Trzeba było kryzysu lub czegoś, co ludzie za taki uznają. Czegoś jak zwycięstwo Trumpa – mówi J. Patrick Hornbeck z Fordham University w Nowym Jorku.

Dla wielu przedstawicieli nowego ruchu inspiracją jest papież Franciszek. Jego słowa nawołujące do pomagania biednym oraz imigrantom w połączeniu z oczywistą religijnością są niemal idealnym odzwierciedleniem religijnej lewicy USA.

źródło: reuters


*Nie jest to opinia autora na temat żadnego z kandydatów, a jedynie mocno uproszczone streszczenie stawianych im przez drugą stronę zarzutów.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również