UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Zgodnie z przewidywaniami Jean-Claude Juncker niewątpliwie rozpoczął swoistą krucjatę przeciwko państwom sprzeciwiającym się przymusowej relokacji uchodźców. Po raz kolejny wezwał on je do solidarności z pozostałymi krajami wspólnoty.

Jestem bardzo zawiedziony odpowiedzią niektórych krajów na kryzys uchodźczy – żali się Juncker na łamach dziennika Sueddeutsche Zeitung.

Jego zdaniem kraje takie jak Polska, Węgry, czy Czechy nie zdały egzaminu ze swojej przynależności do wspólnoty. Sugeruje on nawet, że gdyby kryzys imigracyjny wystąpiłby kilkanaście lat temu to dla tych państw „dostęp do UE zostałby zamknięty”.

Ten, kto nie chce przyjąć ludzi o innym kolorze skóry lub innym wyznaniu, ten pochodzi ze świata, w którym panują wyobrażenia, które – jak uważam – nie pasują do pierwotnej misji UE – uważa szef Komisji Europejskiej.

Co ciekawe wydaje się, że Juncker zmienia zdanie w kwestii finansowego karania krajów, które nie wywiązują się z postanowień dotyczących przymusowej relokacji uchodźców. Nie uważa on, by pomysł obcinania środków z funduszy strukturalnych był najlepszy.

Czasami miałbym ochotę tak postąpić. Nie uważam jednak, że należy teraz biegać po Europie z maczugą. Jeżeli będziemy teraz grozić, że zabierzemy dotacje, to nie przyczynimy się do powstania solidarności na chociażby minimalnym poziomie – mówi Jean-Claude Juncker.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również