UDOSTĘPNIJ

Janusz Korwin-Mikke został europosłem w 2014 roku. Aktywnie uczestniczył w posiedzeniach Parlamentu Europejskiego i komisji, ale zdecydowana większość europosłów traktowała jego postulaty i poglądy z oburzeniem lub przymrużeniem oka. Lider partii Wolność nieświadomie wpłynął jednak na pewne zmiany w Unii Europejskiej. 

Janusz Korwin-Mikke wielokrotnie zszokował eurodeputowanych swoimi przemówieniami porównując Unię do III Rzeszy, ostro krytykując imigrantów lub powtarzając, że Unia Europejska powinna zostać zniszczona jak Kartagina. Jednakże, jego działalność w Parlamencie Europejskim raczej nie wpłynęła na Unię Europejską. Lider partii Wolność nie zaraził swoimi poglądami eurodeputowanych i nie doprowadził do zniszczenia Wspólnoty, choć ta przeżywa cięższe chwile.

Jednakże, okazuje się, iż ostre wypowiedzi Korwin-Mikkego wpłynęły na Parlament Europejski w większym stopniu niż wywołując oburzenie na twarzy lewicowych polityków. 13 grudnia wprowadzono nowy kodeks postęowania, wedle którego za mowę nienawiści na sali plenarnej będą grozić znacznie wyższe kary niż do tej pory.

– To reakcja na tyrady nienawiści wygłaszane przez niektórych europosłów, którzy szerzą ksenofobię i oszczerswta – pisze niemiecki serwis dw.de.

Teraz posłowie naruszający nowe przepisy mogą zostać wykluczeni z obrad aż na 30 dni i stracić piastowane funkcje. Jednym z posłów, który miał swoimi wypowiedziami doprowadzić do zmian był właśnie Korwin-Mikke.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również