UDOSTĘPNIJ

Janusz Korwin-Mikke głośno postuluje uchwalenie nowej konstytucji. Najbardziej kontrowersyjnym elementem dokumentu jest pozbawienie czynnego prawa wyborczego znacznie większej części społeczeństwa niż w obowiązującej ustawie zasadniczej.

Według Korwin-Mikkego, powinno się wprowadzić siedmioletnią kadencję prezydenta bez prawa ponownego wyboru oraz powołanie nowego organu tworzącego prawo, a mianowicie Rady Stanu. Posłowie Sejmu spotykaliby się tylko raz do roku, by podnieść lub zmniejszyć podatki.

– Preambuła tego dokumentu wyraża nadzieję, że do 2025 r. Polska odzyska suwerenność, która utraciła z chwilą ratyfikowania Traktatu Lizbońskiego. Ta konstytucja jest w dużej mierze odwołaniem się do dawnych tradycji polskich i europejskich – powiedział w Krakowie kandydat na prezydenta RP Janusz Korwin-Mikke.

Według lidera partii KORWiN nowa konstytucja znacznie usprawniłaby działanie państwa. Środkiem ku temu miałoby być między innymi ograniczenie kręgu osób posiadających czynne prawo wyborcze. Według konstytucji Korwin-Mikkego takowego pozbawieni byliby: nieletni, przebywający w więzieniach i zakładach psychiatrycznych, osoby zatrudnione na posadach państwowych, służby mundurowe oraz obywatele, którzy pobierają od państwa zasiłki.

Korwin-Mikke argumentuje to tym, że głosować powinni ludzie, którzy płacą podatki dla państwa, a nie ci, którzy je od niego pobierają.

źródło: interia.pl

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKomorowski: Jeśli będzie druga tura, wezmę udział w debacie
Następny artykułKomorowski nie podebatuje z kontrkandydatami, a z dziennikarzami
Wiadomości Pikio
Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.