UDOSTĘPNIJ

Obywatelski projekt proponujący całkowity zakaz handlu w niedzielę, od samego początku wywołuje wielkie kontrowersje. Sprzeciwia się mu opozycja oraz część znawców rynku pracy. Premier Beata Szydło podjęła w sprawie wprowadzenia nowego prawa ostateczną decyzję.

Inicjatorami całkowitego zakazu handlu w każdą niedzielę są związkowcy z „Solidarności”, którzy pragną w ten sposób zapewnić bezwarunkową gwarancję dnia wolnego od pracy wszystkim pracującym w tej konkretnej branży. Choć Prawo i Sprawiedliwość jest przychylne tej idei, nie wszyscy posłowie optują za jej najbardziej radykalną wersją. Część parlamentarzystów obozu władzy opowiedziała się za zakazem w co drugą niedzielę. W rozmowie z dziennikarzami szefowa polskiego rządu poinformowała opinię publiczną o planach jej gabinetu.

Trudne rozmowy

Prezes Rady Ministrów przyznała, że rozmowy we wspomnianym kierunku „nie były łatwe”. Wynika to z różnych wizji niedzielnego zakazu, choć pewne jest, że większość posłów wraz z Szydło na czele, jest za zakazem całkowitym.

– Podzielam to zdanie, że wszystkie niedziele powinny być wolne. Różne były głosy. Mogę powiedzieć tak: większość ministrów raczej skłania się ku temu, żeby wszystkie niedziele były wolne […] Jednak pewne analizy, pewne oceny, również głosy płynące ze środowisk związanych z gospodarką wskazywały, że może należy wskazać ten pośredni model. Ja uważam, że takie „trochę tu, trochę tu” rozwiązania nigdy nie są dobre, opowiadam się za tym, żeby były wszystkie niedziele wolne – powiedziała premier.

Nie tak szybko

Początkowo podano do wiadomości, że nowe prawo wejdzie w życie wraz z początkiem 2018 roku 1 stycznia. Dziś już wiadomo, że tak się nie stanie. O zmianie zdania rządu poinformował minister Henryk Kowalczyk, członek Komitetu Stałego Rady Ministrów. Polityk jasno powiedział, że jego zdaniem „1 stycznia jest mało prawdopodobny”. Bardziej realnym terminem wejścia w życie zakazu jest roku 2019, a wszystko z powodu konieczności notyfikacji ustawy w Komisji Europejskiej. Także MSZ przesłało do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny opinię, która dotyczy zgodności projektu z prawem UE. Szef sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, poseł PiS Janusz Śniadek stwierdził, że zdaniem ministerstwa potrzebna będzie ingerencja w treść ustawy lub jej notyfikacja przez Komisję Europejską, co może potrwać do 13 miesięcy.

źródło: superbiz.se.pl

Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Jak naprawdę bogaty jest Petru? 10 interesujących faktów z jego życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również