UDOSTĘPNIJ

Od 2011 roku Unia Europejska zmaga się z problemem coraz większych zaległości w płatnościach. Od tego czasu problem powtarzał się, utrudniając negocjacje ws. budżetu – w dodatku okazał się niemożliwy do okiełznania doraźnymi środkami. Teraz Wielka Brytania musi zapłacić długi, z którymi do tej pory nie dawała sobie rady, albo do Brexitu faktycznie nie dojdzie. 

Pod koniec 2014 roku, zaległości w płatnościach wynosiły już 26 miliardów euro. Mniej więcej połowa tej kwoty została uznana przez Komisję Europejską za „nienormalną”, jednak nie rozwiązano problemu.

Obecnie Unia Europejska zmaga się z długiem o kosmicznej wysokości 200 miliardów euro, znanym jako RAL, od francuskiego Reste à liquider. W wyniku zadłużenia UE, coraz ciężej o finansowanie projektów takich jak Erasmus czy nawet tych związanych z pomocą humanitarną, które są dla UE priorytetowe.

W raporcie EPRS z końca 2015 roku przewidywano, że sytuacja poprawi się nieco w 2016 roku, jednak wtedy nikt nie brał pod uwagę Brexitu.

Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może utrudnić jej spłatę długu RAL (choć ze względu na mnogość czynników i stopień skomplikowania prawa unijnego naprawdę trudno jest dokonać rzeczowej analizy), jednak nie ulega wątpliwości, że unijni prawnicy będą nalegać, aby WB spłaciła swoją część długu. Choć nie jest to oficjalna kwota, obecnie mówi się o 25 miliardach euro, z jakimi Wielka Brytania zalega Unii Europejskiej. Albo zapłaci dług, albo nie będzie mogła opuścić Unii.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

źródło: europarl.europa.eu

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również