UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons

Media w Stanach Zjednoczonych szaleją. Te, które nie wierzą w oficjalne wersje historii ani w rząd są zdania, że najnowsze informacje wstrząsną amerykańskimi patriotami. Wszystko przez ujawniony właśnie dokument w sprawie zamachu na Johna F. Kennedy’ego!

Obecny prezydent USA Donald Trump ujawnił i wyraził zgodę na publikację dokumentu na stronach Amerykańskich Archiwów Państwowych. Jest w nim mowa o dwóch zabójcach prezydenta Kennedy’ego.

Raport Naczelnego Chirurga ws. zabójstwa stwierdzał, że pierwsza kula trafiła prezydenta w gardło poniżej jabłka Adama, jasno wskazując, że działały tu dwie osoby, a oddanie pierwszego strzału miało miejsce z mostka nad aleją parkową, z przodu samochodu – czytamy w kontrowersyjnych zapisach.

Informacje rodzą szereg pytań na temat teorii spiskowych. Co to oznacza? Czy oprócz znanego zabójcy, w zbrodnię na urzędującym prezydencie był zamieszany ktoś jeszcze, a może była to cała grupa spiskowców?

Co wiemy oficjalnie na temat zamachu? 

Oficjalna wersja, w którą nie wierzy nawet 60% Amerykanów, została zaakceptowana przez komisję Warrena, powołaną do wyjaśnienia śmierci prezydenta. Uznały ją władze USA. W ich dokumentach czytamy, że „w kierunku prezydenta Johna F. Kennedy’ego wystrzelono – z budynku składnicy podręczników szkolnych – trzy kule. Pierwsza chybiła, druga trafiła w szyję prezydenta, przebiła ją i uderzyła w ciało jadącego na prawym przednim fotelu auta – przed Kennedym – gubernatora Teksasu Johna Connally’ego. Trzecia rozerwała czaszkę prezydenta USA”. Tak w swojej książce „Zamachy na prezydentów USA” opisał ostatnie chwile Kennedy’ego wybitny amerykanista Longin Pastusiak. W związku z tym jedynym sprawcą zamachu miał być Lee Harvey Oswald.

Alternatywne wersje zamachu na prezydenta

Duża grupa społeczeństwa z biegiem lat zakwestionowała ustalenia komisji Warrena, tworząc alternatywna wersję historii. Wielu dziennikarzy, pisarzy, wyznawców teorii spiskowych i śledczych oraz parlamentarzystów z Izby Reprezentantów było mocno zaangażowanych w sprawę śmierci popularnego na całym świecie prezydenta. Ich wersje jednak były szybko odrzucane przez rząd.

Najnowsze dokumenty ujawnione przez prezydenta Trumpa spowodowały wznowienie zainteresowania jednym z najsłynniejszych zamachów w dziejach. Głównie mówi się w mediach o tym, że Oswald nie mógł działać sam, a był tylko trybikiem w większym spisku, którego ofiarą miał stać się Kennedy.

Najsłynniejsza teoria dwóch zamachów była już badana i obalana wielokrotnie przez członków senackiej komisji Warrena. Uznali oni po szerokiej analizie łusek zebranych w Dallas, zeznaniach świadków i raportach ekspertów, że strzały musiały być trzy.

Piętnaście lat później powstała komisja Izby Reprezentantów. Ona z kolei stwierdziła we wniosku końcowym cztery strzały, jakie padły w kierunku prezydenta. Ten ostatni miał pochodzić z prawej strony alei z tzw. Trawiastego Wzgórza. Oba sprzeczne ustalenia przyczyniły się do trwałego podziału społeczeństwa. Komisja Izby mimo potwierdzenia większości ustaleń wcześniejszej komisji uznała, że spisek miał miejsce mimo niewykazania nikogo innego z wyjątkiem Oswalda jako sprawy morderstwa.

Z powodu niekompetencji służb amerykańskich tuż po katastrofie, którą wykazały akta śmierci Kennedy’ego, Amerykanie wierzą w taką wersję, jaka jest dla nich wygodna w zależności od wiedzy czy poglądów.

Czy jakieś szokujące informacje ujrzą jeszcze światło dzienne? 

Sprawa śmierci amerykańskiego prezydenta była już wielokrotnie badana oraz analizowana nie tylko przez specjalistów, ale i dokumentalistów. W związku z tym powinniśmy znać wszystkie niejasności i mity jakie wokół niej powstały. Jednak ujawnienie nowych dokumentów ponownie rozpala opinie publiczną w USA, powodując spory i rozłam na dwa obozy.

Sam dokument jest zapisem podsłuchanej przez służby USA rozmowy Orena Fentona Potito. Zmarły w 1995 roku mężczyzna był członkiem amerykańskiego ruchu chrześcijańskiego, który jednocześnie w swojej działalności hołdował ideom rasistowskim. Wyznawcy „Christian Identity”, jak nazywał się ruch Potito, uważał między innymi, iż tylko ludzie szlachetnie urodzeni są potomkami Abrahama i Izaaka, a w związku z tym do nich należeć ma królestwo niebieskie. Potito wielbił też Hitlera i Ku Klux Klan, będąc autorem książki pod tytułem „Jezus nie był Żydem”. FBI podsłuchując mężczyznę usłyszało o raporcie Naczelnego Chirurga, który miał badać ciało prezydenta i mówić o dwóch zamachowcach.

11 teorii spiskowych, które okazały się prawdą


Gwiazdy, które przeżyły rodzinną tragedię [ZOBACZ!]

Źródło: weekend.gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również