UDOSTĘPNIJ

Tegoroczne święta przebiegną w politycznej atmosferze. Sejmowy kryzys podzielił Polaków jak nigdy i doprowadził do sytuacji, w której rodacy spoglądają na siebie przez pryzmat poglądów, sympatii do rządu czy opozycji. I choć dziś rozlew krwi jest jeszcze odległą perspektywą, to media robią wszystko, by to zmienić. 

Dla mediów wojna domowa, rozszarpanie resztek poczucia jedności i rozpalenie nienawiści, która stopi wszelkie zimowe lody jest jak skarbiec, który pragną wspólnymi siłami otworzyć. Gdy chodzi o pieniądze, znikają wszelkie podziały. Liczy się jedynie bogactwo, które póki co skrywają potężne wrota. Wrota, które jednak cierpią i uginają się pod kolejnymi ciosami. Wyłamanie tej bariery otworzy mediom bogactwo, od którego jeszcze niedawno wydawców i dziennikarzy oddzielały narodowe zasieki. Dziś jednak w amoku sami rozbieramy te fortyfikacje.

Nie oszukujmy się, media to jest biznes. Co zaś najbardziej nakręca poczytność? Wydarzenia negatywne, krew, awantury, strach i co najgorsze, śmierć. Portale i telewizje od lewa do prawa od jakiegoś czasu trąbią o wyimaginowanych Majdanach, wojnie domowej i prowokacjach, które dziwnym trafem nigdy się nie dzieją.

Opozycyjny serwis naTemat.pl fantazjuje „na temat” szarży kibiców Legii na demonstrantów pod KOD-em, prorządowy portal wPolityce.pl „ujawnia” z kolei tajemne plany rozróby i okupacji Sejmu przez bojówki Antify. Spuchnięte farmazony, które kompromitują autorów nabijają jednak serwisom wyświetlenia, a co za tym idzie pieniądze. Niestety dezinformacja nie jest jedynym następstwem takiej działalności. Atmosfera się podgrzewa, ludzie coraz ostrzej wyzywają się już nie tylko w komentarzach, ale również na ulicy. Dochodzi do starć i przepychanek. To wszystko regularnie podsycane kolejnymi publikacjami fantazjującymi o Majdanach i wojnie domowej. Jeśli się nie opamiętamy i nie przestaniemy dawać się szczuć mediom, to faktycznie może dojść do dramatu, o którym marzą dziennikarskie portfele.

Tylko krzyk ofiar i płacz ich rodzin to dla mediów balsam dla oczu i uszu. Warto o tym pamiętać. O tym, że tego narodu nie zniszczyła swastyka, nie zniszczył sierp i młot, a może zniszczyć biało-czerwona flaga prowokacyjnie rzucana w tłum przez media. Paradoksalnie, machając tą flagą, o tę flagę walczą między sobą Polacy, choć pod tą flagą powinniśmy stać wszyscy.

Niezależnie więc od tego, czy popierasz opozycję, PiS czy żadnego z nich, zapamiętaj, że w razie tragedii dramaty dotkną setki osób, kto wie czy nie Twoich bliskich. I wtedy Twój lament, przerodzi się w pieniądze mediów, które na tej tragedii chętnie się dorobią, wcześniej pośrednio ją wywołując. Podsumowując, w razie dramatu media nie poniosą żadnej odpowiedzialności, za to bajecznie się obłowią. Chyba nie damy się w to wmanewrować, prawda?

Albert Wójcik, redaktor naczelny Pikio.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł87 milionów złotych na nagrody dla ministrów w rządzie PiS
Następny artykułAwantura i rękoczyny na spotkaniu KOD. „Dopie*dolę ci! Siadaj!” (video)
Albert Wójcik

Redaktor naczelny Pikio.pl. Moje opinie nie mają wpływu na linię redakcyjną, ponieważ z zasady jej nie ma. Jesteśmy jedynym pluralistycznym portalem od lewa do prawa.

Zobacz również