UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, youtube.com

Roman Karkosik, znany polski inwestor giełdowy i jeden z najbogatszych Polaków z majątkiem wycenianym na 2,2 mld złotych, usłyszał zarzuty. Warszawska Prokuratura Okręgowa jest przekonana, że bogacz manipulował akcjami na giełdzie. Grozi mu więzienie i wysoka grzywna.

Według warszawskiej okręgówki Karkosik miał w okresie od lipca do listopada 2012 roku wraz z Grażyną K. i Jakubem N. manipulować akcjami spółki Krezus, której jest udziałowcem. Na skutek akcji trójka inwestorów miała całkowicie zdominować obrót akcjami Krezusa i zarabiać na tym nielegalnie miliony złotych.

 – W toku postępowania ustalono, że podejrzani składali zlecenia i zawierali transakcje na akcjach spółki Krezus S.A., między innymi manipulując kursem akcji i wprowadzając w błąd innych inwestorów, co do rzeczywistego popytu i podaży instrumentu finansowego. Łączna ilość akcji, którymi obracali podejrzani, wynosiła ponad 3 miliony sztuk, a ich wartość przekroczyła 36 milionów złotych – podają warszawscy śledczy.

Sam miliarder utrzymuje jednak, że jest niewinny. Zarzuty prokuratury miały go „zaskoczyć i zdumieć”. Całą akcję uważa za uderzenie w jego wizerunek i wiarygodność. Zdaniem bogacza, to Komisja Nadzoru Finansowego stoi za zarzutami. Instytucja ta ma usilnie starać się zdyskredytować jego twardą pozycję na polskiej giełdzie.

Zdecydowanie zaprzeczam, jakoby moim celem przy dokonywaniu transakcji kupna i sprzedaży akcji była manipulacja i wprowadzanie w błąd uczestników rynku. Działania prokuratury traktuje jako element szerszej kampanii prowadzonej i inspirowanej przez Komisję Nadzoru Finansowego zmierzającej do zdyskredytowania mnie jako wiarygodnego oraz szanowanego biznesmena i inwestora – mówi Karkosik.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również