UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Silar)

Wszyscy pewnie uważają, że Jarosław Kaczyński jest bardzo zapracowanym człowiekiem, ponieważ jego cel to odbudowa państwa w myśl jego idei. W istocie, tak może być, ale jak pokazują statystyki to niezły z niego leniuszek.

Lider Prawa i Sprawiedliwości ma wiele spraw na głowie. Jest szefem partii, która rządzi w Polsce, decyduje o najważniejszych sprawach dla państwa, nawet rekonstrukcja rządu jest w głównej mierze z nim konsultowana. Niestety, statystyki wskazują, że nie jest tak zapracowanym człowiekiem na jakiego wygląda.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, Jarosław Kaczyński pod względem liczby podpisanych projektów ustaw prezes jest w piątej setce parlamentarzystów. Podpisał niestety tylko dwa. Jeden dotyczył powołania Marka Kuchcińskiego na marszałka Sejmu, a drugi dotyczył nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Nieusprawiedliwione nieobecności

Prezes PiS w Sejmie należy tylko do jednej komisji, konkretnie to łączności z Polakami z zagranicą. Jak podaje poseł Wojciech Ziemniak, Kaczyński nie pojawił się na niej ani razu.

Ja go nie widziałem na komisji, a czy był usprawiedliwiony – nie wiem, w tej sprawie należałoby pytać przewodniczącą komisji. Osobiście od początku kadencji opuściłem tylko jedno posiedzenie i stwierdzam fakt, że ani razu nie widziałem prezesa Kaczyńskiego – podkreśla poseł PO Wojciech Ziemniak, wiceszef tej komisji.

Niskie notowania

Jarosława Kaczyńskiego często widać w Sejmie i na posiedzeniach. Wszyscy pamiętamy jego głośne występy z mównicy ze słowami o „zdradzieckich mordach”. Jak się okazuje, prezes nie składa żadnych interpelacji ani zapytań. Rekordziści, czyli Poseł Grzegorz Furgo z PO, złożył aż 652 interpelacji, a poseł Paweł Kobyliński z Nowoczesnej ma na koncie aż 1204 zapytań.

Prezes wystąpił na posiedzeniach izby tylko 22 razy i zajmuje w statystykach dopiero 322 miejsce. Kaczyński był na 88,78 proc. wszystkich głosowań, co daje dopiero 368 miejsce w statystykach. Tutaj pierwsze miejsce zajmuje Dariusz Kubiak z PiS, który był obecny na 99,97 procent głosowań.

Wypalenie zawodowe

Jak widać lider PiS nie należy do najbardziej zapracowanych posłów, ale opozycyjni liderzy też nie mają się czym pochwalić. Być może to syndrom wypalenia zawodowego, a być może praca posła po prostu rozleniwia naszych polityków.

Źródło: natemat.pl

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


Tak upamiętnia się Smoleńsk - znane pomniki w Polsce i na świecie [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również