UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Ryszard Hołubowicz

Bogata legenda życia Andrzeja Leppera, lidera Samoobrony, wicepremiera, a przede wszystkim: jedynego animatora oddolnego ruchu społecznego w Polsce po 1989 roku – to łakomy kąsek, na który chcieliby się powołać PiSowcy i ich lizusy z różnych, mniej lub bardziej psychopatycznych, środowisk. W swoich działaniach nie ustaje np. Wojciech Sumliński, który dumnie udziela wywiadów dla reżimowych propagandówek i chełpi się swoją „wiedzą” na temat śmierci Andrzeja Leppera.

Wprawdzie feralnego 5-ego sierpnia 2011 roku nie było mnie osobiście w biurze Samoobrony w Warszawie, ale myślę że mogę powiedzieć, iż Andrzeja Leppera dobrze znałem, nieformalnie sprawowałem wówczas funkcję koordynatora Samoobrony na podkarpaciu. Z Lepperem widywałem się dość często, a jeszcze częściej byłem z nim w kontakcie telefonicznym. Przez ówczesne biuro, przy Al. Jerozolimskich 30 w Warszawie, przewijało się całkiem sporo osób, ale nigdy nie widziałem tam Wojciecha Sumlińskiego i całej reszty hien cmentarnych, które teraz chcą żerować na jego śmierci (i życiu!).

Opowieści o tym, jakoby Lepper przed śmiercią chciał się spotkać z Jarosławem Kaczyńskim by mógł cokolwiek wyjawić, oraz że miało to związek z możliwością skompromitowania Platformy Obywatelskiej – to typowa dezinformacja nastawiona na odebranie byłemu wicepremierowi godności już po śmierci. Andrzej Lepper do końca życia pozostawał równie zdystansowany do całej postsolidarności, zarówno z PO jak i PiS. Uważał te formacje, słusznie zresztą, za wrogie idei Polski suwerennej i sprawiedliwej społecznie. Sumliński, który najwidoczniej jest głównym realizatorem planu oplucia lidera Samoobrony i zabicia jego legendy, w swoim grafomańskim uniesieniu, które bez żenady sprzedawane jest w najpopularniejszych księgarniach, powołuje się zresztą na dwóch anonimowych świadków. Na podobnej zasadzie i ja mogę napisać książkę o tym, że katastrofę smoleńską zorganizował Jarosław Kaczyński.

5 sierpnia 2011 roku, rano, w biurze Samoobrony był Przewodniczący ZMIANY, dr Mateusz Piskorski, z którym rok temu mieliśmy rozpocząć pisanie książki pt. „KTO ZABIŁ ANDRZEJA LEPPERA”. Nie zdążyliśmy. Mateusz został porwany przez bezpiekę i trzymany jest w ścisłej izolacji od prawie 10 miesięcy. Bez aktu oskarżenia. Na zlecenie polityków z partii rządzącej.

Tomasz Jankowski

Sekretarz Generalny ZMIANY

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również