UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Podczas posiedzenia komisji weryfikacyjnej w stołecznym ratuszu doszło do bezprecedensowego zdarzenia. Prowadzący prace Patryk Jaki, wyrzucił z sali prawników, którzy przesłuchiwali poszkodowanych lokatorów. 

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji wyprosił z sali prawników, którzy jego zdaniem zbyt mocno naciskali na przesłuchiwanych lokatorów zreprywatyzowanych kamienic. Nie spodobały mu się pytania im stawiane, postanowił więc przerwać obrady.

Po burzliwej wymianie zdań i 10-minutowej przerwie poddano pod głosowanie wniosek o wyrzucenie z sali Zofii Gajewskiej i Bartosza Przeciechowskiego. Z racji tego, że komisja składa się w większości z działaczy PiS, wniosek przeszedł większością głosów 5 do 2. Jedynie 3 osoby wstrzymały się od głosu i tym sposobem wykluczono prawników z pracy.

Reprezentanci miasta dopytywali się jednej z lokatorek o jej zaległości w płatnościach za czynsz, które pochodziły jeszcze z czasów sprzed reprywatyzacji. Podkreślono przy tym, że miastu wielokrotnie nie udało się dojść z kobietą do porozumienia w tej sprawie.

– Pani zalegała wielokrotnie z czynszem, były nakazy eksmisji. Składała wniosek o zawarcie umowy najmu na ten sam lokal. Miasto chciało z panią zawrzeć nową umowę, ale pani Thomas nie przekładała potrzebnych do tego dokumentów, choć była wzywana do tego pięć razy – podkreślali.

Patryk Jaki nie chciał dopuścić do takiego traktowania przesłuchiwanych. Postanowił więc zareagować. Swoją decyzję wytłumaczył dziennikarzom.

– Słyszycie, co świadkowie przeszli, a teraz próbujecie po raz drugi przeczołgać tych ludzi! To było dręczenie tych ludzi – podkreślał.

źródło: wprost.pl

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również