UDOSTĘPNIJ
fot. pexels / pixabay

Reakcje na stłuczki i wypadki drogowe mogą się wydawać łatwe do przewidzenia, ale jak jest naprawdę? Jakich słów używamy najczęściej zaraz po kolizji drogowej? Sprawdzić to postanowiła redakcja portalu antyradio.pl.

O drobne stłuczki a nawet groźne kolizje nie trudno gdy wszyscy kierowcy spieszą się na urwanie głowy do pracy, do domu, na ważne spotkanie czy cokolwiek co wymusza na nich wdepnięcie gazu i dodatkowo rozprasza.

Redakcja portalu antyradio.pl postanowiła sprawdzić jakich słów używamy najczęściej w reakcji na stłuczki i wypadki. Przeanalizowali 320 krótkich nagrań, o które w czasach ogólnodostępnych kamer samochodowych nie trudno. W sumie 5 godzin przeanalizowanego materiału.

Jak się okazuje, najczęściej naszą reakcją nie są słowa powszechnie uważane za wulgarne a… milczenie. 28% obserwatorów nie uczestniczących w wypadku nie wypowiada ani jednego słowa, w przypadku uczestników kolizji milczących jest 17%.

Jeśli już jednak padną jakieś słowa to najczęściej są one wariacjami najpopularniejszego w naszym języku wulgaryzmu:  „o kurwa” (22%), po prostu „ku*wa” (12%), dalej „ku*wa mać” (8%) i  „no ku*wa” (2%). Bardzo często reakcją na kolizję jest „ja pie*dolę”, którego używa 15% uczestników wypadku i obserwatorów. Wysoko uplasowało się również „patrz”, które pada z naszych ust w 7% przypadków.

Mniej popularne są niewulgarne określenia tj. „brawo”, „gratuluję”, „oooo”, „hahaha”, „Boże” oraz „Jezus”.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również