UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Telewizja Republika

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki prowadzi zawziętą wojnę z opozycją i wspierającymi ją mediami. Często ostro i celnie atakuje przeciwników. Czasem jednak zdarza mu się trafić „jak kulą w płot”. A takie sytuacje lubią się mścić.

Gazeta Wyborcza opisała Patryka Jakiego jako osobę, która „dziś jest wiceministrem i wrogiem Gronkiewicz-Waltz. A w młodości stał pod blokiem”. Wiceszef resortu sprawiedliwości nie tylko nie przejął się tym atakiem, ale ostro na niego zareagował.

– Tak, stałem pod blokiem, nawet w nim mieszkałem – tak jak miliony Polaków. Nie każdy miał wille w Polsce lub Szwecji i z górki, jak resortowe dzieci – skomentował tę sytuację na Twitterze Patryk Jaki. – Trzeba było pracować dwa razy ciężej, żeby coś w życiu osiągnąć – dodał później w wywiadzie.

Akcja powoduje reakcję

Bardzo personalnie odebrała to dziennikarka Hanna Lis. Z całą pewnością w rozumowaniu prawicy wpisuje się ona w kategorię „resortowych dzieci”, jest bowiem córką pracujących w mediach publicznych za PRL dziennikarzy. Poczuła się zatem zaatakowana osobiście i… ostro odpowiedziała Jakiemu.

– Panie Jaki: dorobek życia mego Taty, który znał 23 języki, to najpierw 35 m2 i u schyłku życia 69 m2. Załączam zdjęcia obu willi. Resortowa – napisała dziennikarka na Twitterze.

Do tego tekstu dołączyła trzy zdjęcia. Screen cytowanej wypowiedzi i dwa bloki mieszkalne: pierwszy, to typowa dla PRL wielka płyta z małymi mieszkankami, przeznaczonymi dla robotników.

fot. twitter.com/hanna_lisowa

Źródło: twitter.com/hanna_lisowa

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również