UDOSTĘPNIJ

Za poradnik posłuży nam historia 24-latka z Radomia, który oferował potrzebującym pomoc finansową w postaci pożyczek bez poręczycieli. Tym samym, dość perfidnie wykorzystywał podbramkowe sytuacje, w jakich znajdywali się jego klienci, gotowi pójść na każdą ugodę, byle tylko otrzymać niezbędną gotówkę. Łatwo się domyślić, iż zainteresowane atrakcyjną ofertą były głównie osoby, które nie mogły pozwolić sobie na zaciągnięcie pożyczki w banku czy nawet w tak zwanych parabankach, ostatnimi czasy dość popularnych w internecie.

Oszust oferował pożyczki bez poręczycieli nie wymagając od klientów historii BIK (Biuro Informacji Kredytowej), co jest główną przeszkodą w zaciąganiu „normalnych” kredytów, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę takie czynniki jak: zameldowanie, stałe dochody i majątek, taki jak posiadane nieruchomości czy pojazdy. Jakby tego było mało, młodzian z Radomia składał propozycje osobom bezrobotnym, oferując im załatwienie dobrze płatnej pracy w Anglii. Oszukanym klientom kazał wpłacać kwoty od 50 do 3 tysięcy złotych, a przelaną gotówkę odbierał na poczcie. Oczywiście nie wywiązał się z obietnic, a oszukane osoby pozostały bez gotówki i perspektyw.

Poszkodowanych, według radomskiej komendy policji, zostało minimum 480 osób, od których 24-latek wyłudził około 250 tysięcy złotych. Okazuje się, że oszust już wcześniej był karany za podobne przestępstwa, nigdy jednak kary nie odbył. Tym razem już jej nie uniknie, gdyż obecnie przebywa w areszcie, do którego trafił na 3 miesiące.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ