UDOSTĘPNIJ
screen Youtube/ Telewizja Republika

Teraz wszystko jasne! Konflikt dwóch wpływowych polityków prawicy zaczął się od sporu o nominację kolegi. Informację na ten temat przyniósł „Fakt”. 

Trzeba powrócić do 2015 roku. Latem, tuż po wyborach, świeżo wybrany prezydent-elekt chce wybrać do swojej kancelarii odpowiednich ludzi.

Już w lipcu szefem Biura bezpieczeństwa Narodowego został Paweł Soloch. Wcześniej stał on na czele Instytutu Sobieskiego. W środowisku związanym z armią i bezpieczeństwem wszyscy są zgodni, że to bardzo dobry wybór Andrzeja Dudy. Uważa tak chociażby stojący dotychczas na czele biura gen. Stanisław Koziej.

Macierewicz i jego ludzie są źli na decyzje prezydenta

Okazuje się, że nie tak to sobie wyobrażał Antoni Macierewicz. W jego środowisku odczytano to jako złą decyzję. Bowiem przez powołanie Solocha polityk stracił wpływy u Dudy. Warto tu wspomnieć, że był to jeszcze czas przed wyborami parlamentarnymi. Zwycięstwo PiS było prawdopodobne, ale nie pewne.

Jeden z członków PiS zdradził „Faktowi”: Dla nas było oczywiste, że jeśli będzie koalicja np. z Kukizem, to Antek do rządu nie wejdzie.  W przypadku gdy taka koalicja by powstała, Macierewicz i ludzie z nim związanie nie mogli by otrzymać wielu możliwości współpracy.

 Macierewicz już po zmianach w BBN miał podjąć się próby zdobycia jakichkolwiek wpływów. Doszło to spotkań z prezydentem-elektem. Podczas nich Macierewicz postanowił zaproponować Dudzie Piotra Bączka jako wiceszefa BBN.
Może nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Bączek to prawda ręka Macierewicz. Od wielu lat ich współpraca układała się „wzorowo”. Obaj panowie należeli do komisji weryfikacyjnej w Wojskowych Służbach Informacyjnych.
Podczas sprawowania przez Macierewicza funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, pan Bączek odpowiadał za Zarząd Studiów i Analiz SKW. Gdy jednak dochodziło do rozmów o jego ewentualnej nominacji na wiceszefa BBN był wówczas „tylko” radnym powiatu grójeckiego.

Początek konfliktu na linii Duda- Macierewicz

Prezydent zdecydował się stanowczo odmówić swojemu starszemu koledze.  Podczas spotkania w gronie swoich najbliższych ludzi postawił kreskę, na świeżo wybranej głowie państwa. Powiedział wtedy szczerze:Z Dudy nic nie będzie.

Miał być przekonany co do tego, że przy nowym prezydencie będzie kręciła się  „grupa związana z WSI i starym układem”.

Oliwy do ognia dorzucił ponoć sam Bączek. Już po tym, jak Antoni Macierewicz stanie na czele Ministerstwa Obrony Narodowej, a on sam będzie szefował SKW bliskie otoczenie prezydenta będzie pod jego bacznym okiem. Polityk związany z Dudą komentuje w rozmowie z „Faktem”: To zemsta za tamtego „kosza”.

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!

Tak żyje Andrzej Duda [ZDJĘCIA]

Źródło: fakt24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również