UDOSTĘPNIJ

Właściciel jednej z warszawskich restauracji podającej sushi żali się, że zachowanie Polaków przy stole budzi w nim obrzydzenie. Według niego jedzenie bez użycia widelca stanowi przeszkodę nie do przeskoczenia.

Spożywanie sushi wiąże się z pewnymi zasadami. Je się pałeczkami lub rękami, nie wsadza się wasabi do sosu sojowego czy macza w sosie rybą do dołu. Restaurator twierdzi, że Polacy to półgłówki skoro nie potrafią zapamiętać kilku prostych reguł. Mężczyzna powiedział, iż żadne pieniądze nie są warte dwunastu godzin dziennie użerania się z kłócącymi klientami, którzy „zachowują się jak świnie„.

Najgorsze emocje budzi w nim poprawianie klientów oraz przypominanie im, że na przykład nie można obficie smarować sushi wasabi, bo potem są cali zasmarkani. Główny problem stanowi dla niego nieprzestrzeganie etykiety jedzenie sushi oraz głupota, która się z tym wiąże.

Wie pan jakie to frustrujące, gdy przychodzi kolejny pseudo biznesmen na spotkanie z klientem i pakuje do gęby całe rolki, żeby potem wyglądać jak spasła świnia? Najgorsi są jednak faceci, którzy próbują udowodnić swoją męskość, pakuje taki pół porcji wasabi do gęby, a my musimy potem sprzątać jego wszechobecne smarki i patrzeć na tą durną czerwoną mordę. Gdyby ktoś powiedział mi na początku, że tak będzie wyglądać moja klientela to bym go wyśmiał. Teraz już wiem, Polacy to wieśniacy i nie potrafią jeść jak ludzie – mówił restaurator.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również