UDOSTĘPNIJ

Słynny na całą Polskę jasnowidz Jackowski szokuje ws. tragedii w Tryńczy. Wizjoner zarzuca policjantom kłamstwo. Mężczyzna jest oburzony faktem, że jego udział w tej sprawie został zbagatelizowany. Zdradza, jak było naprawdę.

Jackowski w rozmowie z YouTuberem, Krzysztofem Woźniakiem, odnosi się do oświadczenia policji o tym, że z pobliskiej rzeki wyciągnięto Daewoo Tico z ciałami pięciu ofiar wielkiej tragedii w Tryńczy. Sprawą trzech zaginionych nastolatek, które pierwszego dnia świąt w towarzystwie kolegów wyszły na pizzę, żyła cała Polska.

ZOBACZ TAKŻE: Znaleziono 3 zaginione nastolatki?! PRZERAŻAJĄCE odkrycie policji

Jackowski szokuje ws. tragedii w Tryńczy. Zdradza, jak było naprawdę

O sprawie zaginięcia nastolatek jasnowidz dowiedział się od matki jednej z ofiar. Kobieta zwróciła się do niego z prośbą o pomoc w znalezieniu córki, której od kilku dni poszukiwała cała Polska. Matka wysłała mu zdjęcia zaginionych dziewczyn. Jak tylko spojrzał na ich fotografie, pogrążył się w totalnym smutku, wyczuł, że dziewczyny nie żyją. Z pełnym bólem i żalem przekazał tę wstrząsającą wiadomość rodzicom ofiary i poinformował, że wyśle im zaznaczone na mapie miejsce, gdzie znajdują się ich zwłoki. Jasnowidz opisał swoją przerażającą wizję.

– Miałem takie wrażenie, że chłopak, który kieruje, miał powód, żeby nie jechać ulicą w tej miejscowości, bo może być patrol, mogą go zatrzymać. On wybrał drogę, na której na pewno nie będzie policji. Już po fakcie, po znalezieniu zwłok, rozmawiałem z rodziną, oni mi powiedzieli, że rzeczywiście ten pojazd prawdopodobnie w ogóle nie był zarejestrowany, ten chłopak miał go bardzo krótko. Kupił go kilka dni przed tym wypadkiem – powiedział Jackowski.

Jackowski wskazuje punkt, w którym policja rozpoczyna poszukiwania

Jasnowidz mówi, że skojarzyła mu się droga od mostu do mostu, łącząca dwie drogi naprzeciwko siebie przy Wisłoku. Wskazał na mapie dwa punkty. Rodzina i inne osoby pojechały na miejsce wskazane przez Jackowskiego koło 22. Było ciemno, nic nie widzieli. Polecił im, by z przesłaną przez niego mapą udali się na policję następnego dnia rano. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny, w odległości 160 metrów od pierwszego wskazanego przez jasnowidza miejsca znaleziono wrak samochodu z ciałami pięciu ofiar.

Jackowski nazywa policjantów kłamcami

Jasnowidz jest oburzony faktem, że policja przemilczała jego udział w tej sprawie i to, że to on wskazał im miejsce pobytu zaginionej grupy przyjaciół. Nazywa ich kłamcami, którzy przypisali sobie jego sukces.

– Ja mam pytanie do policji. Bo ich poszukiwania zakończyły się po kilku dniach, kiedy wskazałem miejsce. Co zrobili policjanci pierwszego dnia poszukiwań? Drugiego? Zadzwoniła do mnie kobieta, dwa czy trzy dni po tym zdarzeniu. To ona zaproponowała rodzinie, żeby się do mnie zwrócili. I ona sama zaczęła mówić, że pierwszego dnia policja w ogóle nie chciała nic zrobić. (…) Ja rozumiem, że policja robi poszukiwania po dobie. Ale tu mamy jeden szczegół, kurewsko ważny. Wszystkim im jednego wieczoru, w jednym czasie zamilkły telefony. Ten jeden znak oznacza, że coś im się stało w tej samej chwili, wcale nie musieli się utopić. Więc pytanie jest jedno: skoro policja uważa, że ona tę sprawę wyjaśniła, to czemu wcześniej sprawdziła bezskutecznie 3 hektary terenu? Policja nie chciała rozpocząć poszukiwań w wyznaczonym przeze mnie miejscu, po interwencji wójta dopiero pojechali w to miejsce – powiedział Jackowski.

Źródło: YouTube.com / wideoprezentacje

ZOBACZ TAKŻE: Ostatnie minuty życia 3 zaginionych nastolatek to był koszmar!

Nie uwierzysz, za co w tych krajach grozi kara śmierci! [ZDJĘCIA]


Śmierć Musiała i inne oburzające fake newsy z 2017 roku [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również