UDOSTĘPNIJ
Fot. BFL

Daniel Schatz, izraelski politolog, wezwał polskie władze na łamach dziennika „The Jerusalem Post” do zwrotu mienia żydowskiego odebranego właścicielom w czasie II wojny światowej i PRL-u.

Według izraelskiego politologa w Polsce znajduje się ponad 170 tys. nieruchomości „wartych miliardy dolarów”, które niegdyś odebrano Żydom. Schatz zaznacza na łamach dziennika, że „mimo 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz nie znaleziono żadnego realnego rozwiązania krytycznej kwestii restytucji dla polskich ofiar Holocaustu czy pogromu z 1968 roku„.

Jak później stwierdza reputacja Polski jako siły na rzecz dobra moralnego zostałaby jeszcze wzmocniona, gdyby tylko osiągnięto możliwe do przyjęcia dla wszystkich stron rozwiązanie kwestii restytucji prywatnej własności zabranej polskim Żydom”.

Izraelski politolog zwraca uwagę, że Polska ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka z 1953 roku, która zawiera instrukcje w zakresie zwrotu mienia odebranego ofiarom Holocaustu.

Jak przypomina portal biztok.pl w ostatnich latach podczas nasilających się nawoływań o zwrot żydowskiego mienia polskie władze kilkakrotnie obiecywały możliwie szybkie załatwienie sprawy. Taką obietnicę złożył m.in. Donald Tusk w 2008 roku jednocześnie zaznaczając, że rekompensaty byłyby na tyle wysokie na ile Polska mogłaby sobie pozwolić oraz śp. prezydent Lech Kaczyński w 2006 roku, który zapewniał, że odpowiednia ustawa jest już w przygotowaniu.

W sprawie zwrotu mienia żydowskiego głos zabrała także brytyjska Izba Lordów, która w 2014 roku wytknęła Polsce, że jest największym europejskim krajem, które nie uregulowało ustawowo kwestii restytucji mienia żydowskiego.

bh, źródło: biztok.pl

Zobacz również