UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/lestat, flickr.com

Ameer Alkhwalana, iracki doktorant z Uniwersytetu Jagiellońskiego, został zatrzymany przez Straż Graniczną, a później oddany w ręce ABW. Mężczyzna podejrzewany ma być o utrzymywanie kontaktów z ekstremistami islamskimi, twierdzi jedno z polskich mediów. Takiemu traktowaniu Irakijczyka sprzeciwiają się studenci uniwersytetu i jego władze.

Alkhwalanę zatrzymano 3. października w centrum Krakowa. Straż Graniczna, która dokonała zatrzymania przekazał później mężczyznę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyzna już półtora miesiąca siedzi w areszcie Straży Granicznej w Przemyślu.

Informacje dotyczące powodów zatrzymania są rozbieżne. Według PAP, powodem zatrzymania była kontrola legalności jego pobytu w kraju. Z kolei TVN24 miało dojść do informacji, jakby doktorant był podejrzany o utrzymywanie kontaktów z islamskimi ekstremistami.

Żadnej z tych informacji nie potwierdził poseł PiS, Marek Opioła, przewodniczący sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Ta zajęła się we wtorek sprawą irackiego doktoranta. Zdaniem Opioły, ABW miało „ważne przesłanki, by zatrzymać Irakijczyka”.

 – ABW miała bardzo ważne przesłanki do tego, by podjąć działania wobec Ameer Alkhawlany. Jest to sytuacja po wielokroć złożona, a nie, tak jak można było usłyszeć w mediach, jednostronna – mówi poseł Opioła.

Sam Alkhawlana jest zdania, że aresztowanie go było efektem jego odmówienia współpracy z ABW. Władze Uniwersytetu Jagielońskiego jak i studenci uczelni nie są zadowoleni z zatrzymania doktoranta. Ci drudzy szczególnie sprzeciwiają się przetrzymywaniu Irakijczyka w areszcie i organizują protesty przeciw działaniom Straży Granicznej i ABW pod nazwą „Solidarni z Ameerem”.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: gazeta.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również