UDOSTĘPNIJ

Jak można być tak głupim i podłym? Trudno znaleźć słowa, które określą zachowanie człowieka, który przywiązał krótkim sznurem labradora do drzewa w lesie. Gdyby nie inni ludzie, zwierzę zginęłoby w męczarniach. 

Pies został uratowany dzięki interwencji strażników z Zielonej Góry. Na wieść o skandalicznym i okrutnym przywiązaniu zwierzęcia do drzewa, internauci postanowili odnaleźć zwyrodnialca.

– Pies musiał znajdować się w tym miejscu już dłuższy czas o czym świadczą ślady wokół drzewa. Był bardzo przestraszony ale współpracował z nami i udało się go wyswobodzić z uwięzi – czytamy.

Pies na pewno był wychowywany w domu, ponieważ nie był agresywny i nie bał się ludzi. Co ciekawe, był również zadbany, a na szyi miał obrożę. Zwierzę było również przyzwyczajone do jazdy samochodem, co sprawdzili strażnicy.

– Zwyrol, który przywiązując psa w miejscu gdzie praktycznie ludzka noga nie dochodzi wydał na niego wyrok śmierci. Powinien ponieść zasłużoną karę, dlatego prośba do Was wszystkich – jeśli ktokolwiek rozpoznaje psiaka, zauważył, że ktoś posiadał labradora i nagle ten znikł, bądź widział np. samochód wyjeżdżający z lasu w tej okolicy proszony jest o kontakt ze Strażą Miejską w Zielonej Górze (poniedziałek-piątek w godz. 7:30-15:30) lub bezpośrednio do mnie pod służbowym nr tel.- 664407954 – apelują internauci.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również