UDOSTĘPNIJ

Minister Zbigniew Ziobro, który jest również Prokuratorem Generalnym, ogłosił, że przyczyną śmierci Igora Stachowiaka nie były działania policji, tylko niewydolność krążeniowo-odddechowa po zażyciu narkotyków. Minister dodał, że biegli orzekli, iż nic nie wskazuje na to, by Igor był bity przez policję. 

Prokuratura przystąpiła do działań w sprawie śmierci Igora Stachowiaka natychmiast po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu. Średnio co kilkanaście dni wydawała postanowienia, mające prowadzić do rzetelnego wyjaśnienia – ogłosił Ziobro.

Śmierć 25-latka wywołała prawdziwą burzę w internecie. Udostępnione nagrania z paralizatora jasno wskazały, że przekroczono uprawnienia. W policji posypały się dymisje. Mimo to, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro przekonuje, że to nie policjanci są winni śmierci chłopaka. Jako przyczynę wskazuje zażywanie narkotyków.

Minister wskazał, że biegli powołani przez podległą mu Prokuraturę nie wskazali, by policjanci byli winni. Mało tego, biegły miał wskazać, że nic nie wskazuje na to, iż Igor Stachowiak był bity i kopany przez policjantów.

– Prokuratorzy dokonali oględzin komisariatu, wykonali zdjęcia i zabezpieczyli nagranie z kamery na paralizatorze. Według biegłego, nie było dowodów, że Igor Stachowiak był bity i kopany przez funkcjonariuszy. Kolejni biegli stwierdzili, że prawdopodobnie przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa po zażyciu narkotyków (w tym tzw. dopalacza) i nie przyczyniły się do niej działania policjantów – dodał.

Zdecydowana większość wypowiadających się internautów nie wierzy w słowa ministra.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również