UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia/ Adrian Grycuk

Emocje i dyskusje wokół liczebności sobotniego marszu Komitetu Obrony Demokracji wciąż nie stygną. Prorządowe media i policja twierdzą, że uczestników marszu było co najwyżej 45 tysięcy, KOD i sympatyzujący z nim warszawski ratusz twierdzą, że w marszu wzięło udział ok. 240 tysięcy osób. Jeden z internautów postanowił przeprowadzić samodzielne obliczenia posługując się specjalistyczną metodą. 

Jak informowaliśmy wcześniej, rozbieżności wokół liczebności uczestników marszu Komitetu Obrony Demokracji są ogromne. Według antyrządowej opozycji, przez marsz przewinęło się nawet 240 tysięcy osób, z kolei według Policji – na której szacunkach opierają się prorządowe media – było ich zaledwie 45 tysięcy.

Swoje obliczenia przeprowadziły również media. Dziennikarze Telewizji Polskiej zorganizowali własne, ręczne liczenie, według którego maksymalna liczba uczestników sobotniego marszu KOD nie przekroczyła 45 200 osób.

ZOBACZ TAKŻE – Dziennikarze TVP liczyli długopisem ile osób było na marszu KOD

Także dziennikarze TVN postanowili policzyć uczestników co dało im – jak można się spodziewać – całkiem inny wynik.

 – Pierwszy z nich – liczący nieco ponad kilometr odcinek łączył plac na Rozdrożu z placem Trzech Krzyży. Według bardzo ostrożnych szacunków dziennikarza „Faktów”, już na początku szło tędy ponad 40 tysięcy osób. Drugi odcinek to sam Plac Trzech Krzyży, który w jednym momencie, zdaniem dziennikarza, mógł bez problemu pomieścić kolejne 10 tysięcy osób. Z kolei węższy, kilometrowy odcinek, między Nowym Światem a pomnikiem Kopernika mógł jego zdaniem zgromadzić bez ścisku ponad 20 tysięcy osób. Ostatni fragment trasy do Placu Piłsudskiego liczył około sześćset metrów. Można założyć, że szło tędy około 17 tysięcy osób. Jeśli do tych ostrożnych obliczeń dołoży się osoby, które mogły dołączyć do marszu – to jego zdaniem można szacować, że w sobotę ulicami Warszawy przeszło około stu tysięcy osób – czytamy na portalu TVN24.

Liczebność uczestników marszu KOD postanowił wreszcie obliczyć internauta, który posłużył się przy tym metodami obliczania stosowanymi w obserwacjach mikroskopowych.

fot. facebook
fot. facebook

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również