UDOSTĘPNIJ
fot. tvp

Do incydentu doszło podczas programu Młodzież Kontra, z którego już raz wyproszono działaczy partii Zmiana.

Zwolennicy Zmiany ponownie znaleźli się w studiu Młodzieży Kontra, czyli programu, w którym reprezentanci młodzieżówek niemal wszystkich opcji politycznych mogą zadawać pytania gościom. Niemal wszystkich, ponieważ działacze Zmiany mają tam zakaz wstępu.

Mimo wszystko lewicowym aktywistom udało się wejść do studia. W pewnym momencie wyszli przed kamery i wyciągnęli swoje flagi z napisem „Nie zamkniecie nam ust”.

Prowadzący program zareagował w dość emocjonalny sposób:

– Mam prośbę, jeśli chcecie tymi szmatami coś umyć to poza studiem”.

Działacze Zmiany opuścili studio, a prowadzący dodał, że gdyby nie żyli w wolnym kraju, to aktywistami zajęliby się mundurowi.

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułLewicowcy zablokowali debatę Kowalskiego i Brauna
Następny artykułManipulacja komentarzami na WP na rzecz PO. Wynajęte trolle?
Wiadomości Pikio
Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.