UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Onet news

Impreza, którą zorganizował na swojej posesji Roman Giertych, przejdzie do historii. Media rozpisywały się o niej bez opamiętania. Teraz sam zainteresowany zabiera głos w sprawie i uszczypliwie odnosi się do komentarzy prasy wspierającej PiS.

Impreza, którą Roman Giertych zorganizował w swoim ogrodzie 23 czerwca zyskała już miano „epickiej”. Pojawiło się na niej wiele znanych osób. Wśród nich nie zabrakło Magdy Gessler, która na imprezę przyleciała helikopterem. Sąsiedzi adwokata wezwali policję, ze względu na zagłuszanie ciszy nocnej.

Giertych postanowił skomentować sprawę na swoim Facebooku. W opublikowanym poście ironicznie przyznaje się do winy.

Ja, Giertych Roman syn Macieja i Antoniny powalony brutalnymi faktami ujawnionymi dziś przez media (pół Teleexpressu poświęcono moim zbrodniom) postanowiłem ze skruchą przyznać się do winy i dokonać publicznej, dalszej autodenuncjacji. Tak, przyznaję, że w dniu 23 czerwca roku bieżącego dopuściłem się zorganizowania imprezy w moim ogrodzie – zaczyna Giertych.

W swoim wpisie adwokat Donalda Tuska wielokrotnie uderzył w PiS. Niebezpośrednio odnosił się do decyzji i postaw rządu.

Z jeszcze większym wstydem przyznaję, że podczas imprezy goście śpiewali „Sto lat”, jakby nie wiedzieli, że tego typu życzenia w dobie obniżenia wieku emerytalnego są czystym przejawem braku propaństwowej postawy zachęcającym do nieodpowiedzialnego obciążania długim wiekiem ZUS-u.
Nadto podczas całej, długiej imprezy nikt nie krzyczał „Jarosław, Jarosław”, ani nie żądał ujawnienia żadnej ukrytej przez wrogów prawdy – czytamy w poście.

Na zakończenie Roman Giertych odniósł się do TVP i Jacka Kurskiego.

TVPiS rozdziera szaty o organizację imprezy pewnie dlatego, że nie zaprosiłem Jacka Kurskiego. Ach, te czasu Jacku kiedy przygrywałeś nam na gitarze i śpiewałeś Twoje hasło „Tylko Kaczka głupi ptak mówi tak, tak, tak” – kończy Giertych.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również