UDOSTĘPNIJ
źródło: yotube.com

Imam Saikh Mohammad Tawhidi był gościem jednego z programów australijskiej telewizji Sunrise, w którym poruszany był temat radykalnego islamu. Gospodarz programu liczył, że imam będzie promował islam jako religię pokoju. Słowa Tawahidiego zamiast tego przeraziły widzów.

Imam nie przekonywał bowiem, że islam to religia miłości. Zamiast tego mówił bez ogródek o ogromnej fali zradykalizowanych młodych muzułmanów. Jak stwierdził, „kiedy normalni 20-latkowie korzystają z życia, 20-letni muzułmanie dołączają do radykalnych ugrupowań”. O taki stan rzeczy oskarżył święte księgi islamu.

– Musimy być bardzo realistyczni, kiedy mówimy o takich sprawach. Masz 22-latka, który się zradykalizował podczas dwóch-trzech wizyt w meczecie. Mamy ogromną liczbę młodych ludzi, którzy są zradykalizowani. To dzieje się ze względu na książki, które mamy, islamskie księgi, które czytamy. One sprawiają, że młodzi ludzie wierzą, że jeśli wyjdziesz z domu i zabijesz niewiernych, trafisz do raju – oświadczył imam.

Po tych słowach wszyscy zdębieli. Młodych muzułmanów starał się jednak bronić jeszcze gospodarz programu. Stwierdził, że autorytety dla młodych wyznawców Allaha mogą nawracać radykałów ze złej drogi, a dobre życie z muzułmanami to gwarant bezpieczeństwa. Imam stwierdził jednak smutno, że islamskie autorytety nie oceniają trzeźwo sytuacji, a utrzymywanie dobrych relacji z muzułmanami w celu ochrony przed zamachem to bajka.

To, że masz dobre kontakty z muzułmańską społecznością, nie znaczy, że możesz ich kontrolować. Nawet dobre życie z muzułmanami nie gwarantuje ochrony przed atakiem radykalnego islamisty – podsumował imam.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również