UDOSTĘPNIJ

Od pierwszego listopada nie można już eksmitować ludzi na bruk. Dlatego teraz przeżywamy w Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej istne oblężenie. Samorządy, spółdzielnie i prywatni właściciele spieszą się, żeby zdążyć przed tym terminem i nie musieć czekać z eksmisją na bruk do końca marca.

A przecież wystarczyłoby zmienić przepisy i w ogóle wyeliminować eksmisję na bruk, aby te tragedie przestały się rozgrywać. Nie twierdzę, że każdemu należy się lokal socjalny. Są nieliczni eksmitowani, których zwyczajnie stać na wynajęcie lokalu mieszkalnego na wolnym rynku, ale 99% zarabia za mało i nie ma na to żadnych zasobów finansowych.

Dlatego tak nas niepokoi kierunek prac legislacyjnych dotyczących ochrony lokatorów. W projekcie rządowym likwiduje się zawartą w art. 14 ustawy o ochronie praw lokatorów bezwzględną ochronę przed eksmisją bez lokalu socjalnego kobiet w ciąży, nieletnich dzieci, osób niepełnosprawnych, bezrobotnych, czy ubogich emerytów. Kiedy już w życie wejdzie nowe prawo o wszystkim mają decydować w sposób dowolny sądy. A m y sądom nie ufamy, bo potrafią wydawać najbardziej nawet bezduszne orzeczenia.

Kiedy jakaś rodzina nie płaci czynszu należy wysłać komornika, który dokona zajęcia dochodów i majątku. Kiedy jednak nie ma nic do zajęcia, to nie należy takiej rodziny czynić bezdomną tylko przysłać pracowników socjalnych i udzielić pomocy. Tymczasem ośrodki pomocy społecznej w ogóle się nie zajmują pomaganiem lokatorom zagrożonym eksmisją. Choć przecież to najpoważniejszy czynnik wykluczenia społecznego. Muszą powstać przepisy, które zobligują służby socjalne do aktywnej pomocy takim rodzinom. Ludziom chorym, samotnym często pogrążonym w depresji.

Smutne jest też to, że nowa władza nie chce przystać na takie zreformowanie systemu dodatków mieszkaniowych, aby skutecznie chronił on ludzi przed eksmisjami. Jako stowarzyszenie bierzemy udział w konsultowaniu projektów rządowych i jesteśmy coraz bardziej przerażeni tym, co :”dobra zmiana” zdaje się oznaczać dla ludzi, którym na co dzień pomagamy, bo i poprzednia i obecna władza ma ich „w głębokim poważaniu”. Przeciwdziałanie wzrostowi liczby ludzi bezdomnych w Polsce nie może wciąż spoczywać na barkach garstki społeczników.

PIOTR IKONOWICZ

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również