UDOSTĘPNIJ

Komunizm odniósł ostateczne zwycięstwo. Wszyscy wrogowie rewolucji zostali pokonani, tym samym skończył się terror, a ludzkość wkroczyła w swój złoty wiek. Udoskonalone planowanie gospodarki bilansuje popyt i podaż, a redystrybucja dóbr według zasady każdemu po równo tworzy prawdziwie bezklasowe społeczeństwo. Nie ma ubogich ani przestępczości, doskonała i darmowa opieka zdrowotna dostępna jest dla każdego. Przez brak religii czy relacji międzyludzkich znikają jakiekolwiek konflikty społeczne. Żyć nie umierać. Raj na ziemi – scenariusz może i nierealny, ale z całą pewnością tragiczny.

Powyższy obraz nie jest raczej tym, który widzimy oczami wyobraźni słysząc słowo komunizm. A takie były, przynajmniej teoretyczne, dązenia komunistów. Fundamenty ich ideologii opierały się na hasłach Rewolucji Francuskiej (nie, nie nazwę jej wielką): równość, wolność, braterstwo. Hasła tak słodkie i chwytliwe, że nawet współcześnie goszczą na ustach wielu ludzi. Niby trudno się z nimi nie utożsamić. Jednak wszędzie jest jakiś haczyk. Jeśli przyjmiemy ich rewolucyjne znaczenie, ścieżka wyznaczona przez te trzy drogowskazy wiedzie na manowce.

Często słyszymy jak niesprawiedliwe są nierówności społeczne. Według rewolucjonistów lekarstwem na nie miała być idea każdemu po równo. Ile, moim zdaniem, ma ona wspólnego ze sprawiedliwością pisałem już wcześniej. Nawet pomijając praktykę i jej aspekty gospodarcze – w końcu mamy do czynienia z utopią, gdzie wszystko jest idealne – zrównywanie, dajmy na to: inteligencji z głupotą, jest ewidentnie krzywdzące dla tej pierwszej. Doskonale zrozumieją to wszyscy, którzy dziwnym trafem nie uznali demokracji za najświętsze dobro. Sztywno pojmowany egalitaryzm zabije indywidualizm, a równość przekszałci się w jednakowość. Świat – jakich kredek nie użyjemy – stanie się szary. I zupełnie nudny.

Chyba jedynie na bezludnej wyspie można być w pełni wolnym, ale zestawianie słów wolność i komunizm jest wyjątkowo kiepskim dowcipem. „Bez własności nie ma wolności” – rzecz raczej prosta. Chodzi o brak swobody w zarządzaniu swoimi zasobami. Wszak wszystko należy do kolektywu. Brak możliwości podejmowania samodzielnie istotnych decyzji skutkuje dalej brakiem odpowiedzialności. Całość zysków i strat ponosi kolektyw, przez co pojedyńcza osoba zostaje odcięta zarówno od słodkiego smaku triumfu, jak i goryczy porażki. Całkiem możliwe, że zapewnione bezpieczeństwo w razie niepowodzenia, spowodowałoby zanik nadnerczy u gatunku homo sapiens.

Człowiek zwierzęciem stadnym jest. Nie ulega to wątpliwości, kiedy przyjrzymy się psychologii tłumu. Od zarania dziejów rodzaj ludzki łączył się w rody, plemiona, narody, cywilizacje. Oczywiście towarzyszyły temu różnorakie konflikty. Zło szalało po świecie, trup ścielił się gęsto. Aby uniknąć dalszego rozlewu krwi postanowiono znieść granice i uczynić wszystkich braćmi. Łatwe, proste, wręcz banalne. Tylko na pierwszy rzut oka. Wiedząc, że dwa kocury w jednym worku nie usiedzą, uprzednio trzeba było zniwelować relacje międzyludzkie. Powodem konfliktów i rywalizacji były ambicje, zazdrość, namiętności. Każdą istotę ludzką wypłukano więc z emocji. Co zostało? No właśnie: nic. A przynajmniej nie to, co nadaje życiu smak.

Zapytacie Państwo: „Skąd ten artykuł? Przecież komunizm już dawno odszedł w mrok dni minionych!”. To nieprawda. Utopijne wizje są ciąglę żywe w sercach, zwykle dobrodusznych, ludzi, którzy zapomnieli jedynie, żeby nie uszczęśliwiać innych na siłę. Będą miały się dobrze dopóty, dopóki chociaż jedna grupa społeczna będzie czuć się pokrzywdzona. Czyli, cóż, do nastania piekielnej utopii. Tym samym zakończy się era życia człowieka, a zacznie czas egzystencji bezdusznych trybików raju.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTygodnik Newsweek podarty na wizji (VIDEO)
Następny artykułW Lublinie zawrzało: „Konsul Banderowiec Won z Lublina”
Mariusz Zaręba

Analityczny umysł, romantyczna dusza. Podział lewica-prawica uznaję za błędny. Poglądy? Słuszne. Jedyne co darzę głęboką nienawiścią to hipokryzja. Czytelników uważam za osoby inteligentne, dlatego pozwalam sobie na skróty myślowe, a także nie uznaje za niezbędne tłumaczyć wszystkiego dosłownie.

Zobacz również