UDOSTĘPNIJ

W zeszłym roku, w wywiadzie dla Newsweeka Jacek Masłowski z fundacji Masculinum (organizacja działająca na rzecz praw mężczyzn i obalania stereotypów o mężczyznach szerzonych przez feministki) powiedział, że polscy mężczyźni potrzebują swojego kongresu ponieważ „nie wiemy, co to znaczy być mężczyzną. A nie wiemy między innymi dlatego, że ulegliśmy pokusie, by odpowiedzi na to pytanie szukać u kobiet”.

Apel Pana Masłowskiego najwyraźniej został wysłuchany bowiem 22 listopada w Domu Kultury Zacisze w Warszawie odbędzie się pierwszy w Polsce Kongres Mężczyzn, na którym ma zostać poruszony temat „miejsca mężczyzny w kulturze i społeczeństwie” oraz zostanie podjęta próba stworzenia portretu współczesnego mężczyzny.

Na pierwszy rzut oka to wydarzenie wydaje się być dobrą alternatywą i próbą obrony przed medialnym terrorem pseudo feministek pokroju p. Środy, p. Szczuki czy p. Nowickiej, skierowany w męską część społeczeństwa, które jest obwiniane za wszelkie zło na świecie i wszystkie osobiste nieszczęścia feministek. Jednak gdy spojrzy się na to wydarzenie po raz drugi to okazuje się, że będziemy świadkami jakiejś farsy lub, co naprawdę biorę pod uwagę, prowokacji feminazistek.

O co chodzi? Otóż głównymi dyskutantami i gośćmi na tymże kongresie będą – uwaga – feministki. O tym kim są dzisiejsi mężczyźni i jakie mają (jakie powinni mieć?) dzisiaj role w społeczeństwie będą rozprawiać takie osobistości jak Hanna Samson, zadeklarowana feministka współpracująca z radykalnie mizandryczną Feminoteką, Małgorzata Kadysz, trenerka rozwoju osobistego i autorka książki „Mężczyzna prosty w obsłudze” czy aktorka Anna Milewska oraz przedstawiciel męskiej części Jerzy Klecht, który według programu imprezy ma opowiedzieć o rzekomej „wyższości kobiet nad mężczyznami”. Na imprezie ma zagościć także Krzysztof Daukszewicz czy Grzegorz Trochimczuk ze swoimi „zwierzeniami poetyckimi”. Całej imprezie będzie towarzyszyć także wystawa okolicznościowa „Oblicza mężczyzny”, której autorkami są Anna Sobol, słynąca przede wszystkim z tego, że „nie opisuje rzeczywistości, lecz zbiera jej materialne ślady i odpryski znaczeń” oraz artystka grafik Katarzyna Kucharska.

Cała impreza wydaje się być farsą lub prowokacją bo tak należy nazwać taki skład gości. Absurdem byłoby zapraszanie na Kongres Kobiet Janusza Korwin Mikkego i absurdem jest zapraszanie Hanny Samson i jej podobnych na Kongres Mężczyzn.

Polska słynie z tego, że wszystko robimy tu na opak więc w tym przypadku najwyraźniej inaczej być nie mogło i na apel Jacka Masłowskiego by na pytanie co to znaczy być mężczyzną nie szukać odpowiedzi u kobiet, będziemy jej szukać u feministek.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPSL wygrało wybory?! 10 województw dla ludowców po 80 proc. protokołów
Następny artykułMalbork: 25 procent nieważnych głosów
Bogdan Huzar
Przeciwnik ochlokracji i mentalnej bolszewii, poddający krytyce prawicowe wstecznictwo i lewicowe burzycielstwo. Zwolennik mocnego i scentralizowanego przywództwa, swobody gospodarczej i własności prywatnej.