UDOSTĘPNIJ
źródło; pixabay.com

Do prawdziwego horroru doszło dziś w samym centrum Polski. Nauczyciel wymordował całą swoją rodzinę, następnie sam odebrał sobie życie. Na miejscu krwawej zbrodni obecne są służby, które rozpoczęły już wyczerpujące śledztwo.

Krwawy horror wstrząsnął 18-tysięcznym miastem Kozienice na południu województwa mazowieckiego. Wedle wstępnych ustaleń śledczych zdesperowany mężczyzna najprawdopodobniej zamordował całą swoją najbliższą rodzinę, a następnie sam odebrał swoje życie. Kozienice nie mogą zrozumieć, co mogło kierować sprawcą horroru.

ZOBACZ TAKŻE: SZOK! Zamordowali dziennikarza TVN, bo zaczął grzebać w…

39-letni Rafał L. to znany w okolicy nauczyciel z gimnazjum. Mężczyzna przy użyciu noża brutalnie zamordował swoja 36-letnią żonę Annę, będącą weterynarzem. Kolejnymi ofiarami opętanego krwawym szałem agresora padły jego dzieci. 6-letnią Marysia oraz 9-letnią Maja do końca nie wiedziały, co się właściwie dzieje.

Nogi się pod nim ugięły

O makabrycznej zbrodni policjanci dowiedzieli się od teściowej mężczyzny, wicedyrektorki w szkole, w której pracował. Ta poprosiła swojego męża, teścia sprawcy, by sprawdził, dlaczego 39-latek nie zjawił się w szkole. Mężczyzna dokonał makabrycznego odkrycia, gdy przybył do domu zięcia. Nogi ugięły się pod nim, gdy znalazł zakrwawione ciała bliskich.

Gdy teść Rafała L. zjawił się na miejscu, w domu tragicznie zmarłych, zastał przerażającą scenę. Błyskawicznie zatelefonował na policję, która niezwłocznie postanowiła zbadać sprawę. Horror szokuje mieszkańców Kozienic i sąsiadów rodziny L., którzy dotąd nie mogą uwierzyć w skalę tragedii. Na miejscu pracują już odpowiednie służby.

ZOBACZ TAKŻE: Zbrodnia kanibali w Szczecinie! Usmażyli i zjedli kolegę

Horror, którego nikt się nie spodziewał

– Obecnie prowadzimy oględziny domu z zewnątrz, czekamy na przyjazd na miejsce tragedii prokuratora. Wtedy przeprowadzone zostaną oględziny domu wewnątrz. Do tego czasu ciężko przesądzać co się tam stało – powiedział Rafał Jeżak z zespołu prasowego mazowieckiej policji.

Pytana przez dziennikarzy sąsiadka nie kryła zdziwienia, gdy opowiadała o rodzinie, która stała się ofiarą tragedii. 67-letnia Lucyna Panek stwierdziła, że była to „bardzo miła rodzina”. Ojciec miał wychodzić ze swoimi córeczkami na regularne spacery. Rodzina wyglądała na szczęśliwą. Jak na razie nie wiadomo, co mogło kierować nauczycielem.

źródło: fakt.pl

Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również