UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, freepng.com

To, co ta 43-latka przeżyła we własnym domu, można nazwać prawdziwym piekłem. Jej mąż nie dawał jej ani chwili spokoju, a wachlarz jego sposobów na zatrucie życia swojej żonie był szeroki. Od przemocy psychicznej po wszelkie rodzaje tej fizycznej. Tego feralnego dnia był wyjątkowo bezwzględny.

43-letnia Barbara K. mieszkała ze swoim 42-letnim mężem w Chichach pod Żaganiem. Powszechnie wiadomo było w okolicy, że jej mąż to brutalny tyran. Mężczyzna nie miał oporów, by gnębić żonę za najmniejsze przewinienie. Nie potrzebował jednak usprawiedliwienia do zgotowania jej gehenny.

Tak było w ubiegły czwartek, kiedy sąsiedzi słyszeli krzyki 43-latki. Mężczyzna kolejny raz rzucił się na własną żonę z pięściami. Powody jego zachowania są niejasne, ale faktem jest, że tego wieczora bił Barbarę K. bardzo dotkliwie.

Na miejscu stawiła się rodzina 43-latki. Tych nie chciał jednak wpuścić do domu despotyczny mąż. Na podłodze leżała bowiem we własnej krwi jego żona. Kobieta była już w stanie agonii, ale 42-latek nic sobie z tego nie robił. Tak samo zresztą nie przejął się, gdy na miejsce przyjechała policja. Wówczas szybko uciekł z mieszkania.

Funkcjonariuszom udało się złapać agresora, ale jak mówią, ta sprawa zapadnie im głęboko w pamięci. Wszystko przez to, jak wyglądał dom po wkroczeniu do środka. Na ścianach były plamy świeżej krwi. 42-latek wymierzał własnej żonie ciosy tak potężne, że krew bryzgała we wszystkie strony.

Kobieta została szybko hospitalizowana, ale nie uchroniło to jej przed śmiercią. Zmarła we wtorek na skutek odniesionych ran. Jak mówią lekarze, brutalny mąż po prostu zmiażdżył swoimi pięściami jej ciało.

źródło: gazeta.pl

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również