UDOSTĘPNIJ
screen twitter/ Pool Kaag en Braassem

Jeden z naszych rodaków przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie odciął prąd w holenderskiej miejscowości Tar Aar. Wszystko przez alkohol. 

Polacy niestety – często bezpodstawnie – postrzegani są w Europie Zachodniej przez pryzmat spożywania wyskokowych trunków. Pewien 42-letni polski obywatel postarał się, żeby ta krzywdząca nas opinia ugruntowała się jeszcze bardziej. Polak najpierw brawurowo jechał samochodem, omijając wszelkie normy prędkości. Potem zaś wpadł swoim autem do stawu.

Całe zdarzenie miało miejsce w ostatni piątek w okolicach Amsterdamu. Mieszkańcy Tar Aar od 22:40 pogrążyli się w ciemnościach na kilka godzin. Wszystko przez to, że zanim auto Polaka znalazło się w stawie, uderzyło w rozdzielnicę elektryczną.

Portal 112reg.nl informował o całym zdarzeniu na swoich łamach: Kierowca był w stanie samodzielnie wydostać się z pojazdu, dlatego straż i lotnicze pogotowie ratunkowe zostały odwołane.

Pijany mężczyzna miał szczęście, że nie odniósł większych obrażeń, stracił za to prawo jazdy. Mocno ucierpiał też jego samochód. Polak miał 1,5 promila alkoholu, do tego jego dowód rejestracyjny był nieważny. Według RTV Lokaal mężczyzna będzie również musiał ponieść koszty przywrócenia prądu w miejscowości.

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Czy naprawdę zjadamy pająki podczas snu? 12 obrzydliwych faktów, które przyprawią cię o mdłości

Źródło: fakty.interia.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również