UDOSTĘPNIJ
fot. public domain pictures - wikimedia commons

W Barcelonie rozpoczęła się nietypowa społeczna wojna. Wszystko to z inicjatywy mieszkających tam prostytutek, które ostro bojkotują powstające domy publiczne, gdzie na klientów czekają nowoczesne seksroboty. Przez stanowczą reakcję kobiet jeden z nich zmienił już swoją lokalizację, a nowej nie chce nawet oficjalnie zdradzić.

Zbulwersowane powstawaniem nowoczesnych zamienników dla swojej pracy prostytutki rozpoczęły wielki bojkot konkurencji. Zrzeszone w organizacji Aprosex doprowadziły do przeniesienia jednego z wrogich im lokali, gdyż twierdzą, że odbiera się im ich miejsce na specyficznym rynku.

„Seksualne spełnienie nie może być zapewnione człowiekowi przez lalkę. To całkowicie inna usługa. One nie komunikują się, nie słuchają, nie wkładają w to uczuć. One nie potrafią patrzeć na ciebie, podzielić się opinią i wypić z tobą kieliszka szampana” – przeczytać można w oficjalnym komentarzu organizacji skierowanym do klientów. Kobiety uważają bowiem, że produkcja i masowa sprzedaż takich robotów sprowadza je do roli przedmiotów bez duszy i praw, daje możliwość do poniżania.

Dom publiczny proponujący usługi robotów na razie nie zniknął z mapy Barcelony. Przeniósł się jedynie w inne, tajne miejsce. Na pewno wciąż istnieje, jednak dokładną jego lokalizację otrzymać mogą jedynie dużo płacący klienci.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również