UDOSTĘPNIJ

Zdrowie Hilary Clinton, a raczej jego brak jest dzisiaj w USA tematem nr 1. I nic w tym dziwnego, bo jedyna kandydatka zdolna pokonać Donalda Trumpa w wyścigu o fotel prezydencki może przegrać nie z nim, a z samą sobą. 

W mediach otwarcie mówi się już, że Hilary Clinton może zrezygnować. Jej lekarz mówi, że dokucza jej zapalenie płuc, a wg. opublikowanego na wikileaks maila współpracowniczki Clinton, zmaga się ona z poważną zakrzepicą mózgu. Co się stanie, jeśli kandydatka demokratów nie będzie w stanie kontynuować swojej politycznej kariery? Możliwe są trzy scenariusze.

Jeśli Clinton zrezygnuje przed wyborami, to  zbierze się Krajowy Komitet Partii Demokratycznej, który w głosowaniu wybierze jej następcę. W takim wypadku najprawdopodobniej kandydatem zostałby Joe Biden (obecny wiceprezydent), Tim Kaine (jako wiceprezydenta u swojego boku widziała go sama Clinton) lub Bernie Sanders. Choć mogłoby się wydawać, że to właśnie Sanders powinien zastąpić Clinton – w końcu do ostatnich chwil walczył z nią o nominację Demokratów – jego skrajne, socjalistyczne poglądy sprawiają, iż trudno byłoby mu walczyć z Trumpem.

Clinton wygra wybory i dopiero wtedy zrezygnuje. To kolejny możliwy scenariusz. Jeśli Hilary odeszłaby tuż po swoim zwycięstwie ale przed potwierdzeniem jej wyboru przez elektorów, to ci mogliby wybrać kogoś innego. W takim wypadku ich głosy mogłyby posadzić na fotelu prezydenckim kogoś z trójki: Donald Trump, Gary Johnson, Jil Stein.

Clinton wygra wybory, a jej wybór zostaje zatwierdzony przez elektorów. Ta wersja wydarzeń jest najbardziej prawdopodobna. Jeżeli tak właśnie by się stało, to prezydentem zostałby Tim Kaine, który jest obecnie kandydatem na wiceprezydenta. Oczywiście zarówno ta, jak i poprzednia opcja nie będzie możliwa, jeśli to Donald Trump wygra w głosowaniu powszechnym.

źródło: US National Archives, Politico, The Telegraph, Independent, lawnewz.com, tvn24.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również