UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Dziennikarka Joanna Racewicz, wdowa po oficerze BOR Pawle Janeczku opisała na swoim Instagramie obrzydliwe zachowanie, z jakim spotkała się podczas odwiedzania grobu swojego tragicznie zmarłego męża.

Tłum. Jak bezmyślna, wezbrana fala. Bez uczuć, emocji i empatii. Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na ławce. „O, to ten od ochrony, mąż tej, no Racewicz dziennikarki. Ty, Wiesiek, patrz, to chyba ona z synem, dawaj aparat”- jakbym była głucha, ślepa, nieistniejąca – tak swoistą „cmentarną turystykę” opisuje wdowa po oficerze BOR.

– A pani to jest pewna, że on tu jest pochowany?- pytają „prawdziwi Polacy”. „Ileż można jechać na tym Smoleńsku”- utyskują ci „zmęczeni”. Jedni i drudzy jakby z wykastrowaną wyobraźnią. Zamienimy się miejscami? Może tez przyjdziemy na groby Państwa Bliskich i tak sobie pokomentujemy, porobiły zdjęcia, poprzepychamy się trochę? Postawcie lustro przed sobą. I spytajcie – jak u Gogola – z czego się śmiejecie… – kończy Joanna Racewicz.

Porucznik Janeczek zginął 10 kwietnia 2010 roku w Katastrofie Smoleńskiej.

Źródło: Instagram

Tak upamiętnia się Smoleńsk - znane pomniki w Polsce i na świecie [ZDJĘCIA]

Jak wyglądała Marta Kaczyńska w dzieciństwie? 10 interesujących faktów z jej życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również