UDOSTĘPNIJ
Foto: Radek Pietruszka/ PAP

Weszli z hukiem do Sejmu w 2011 roku. Dziś, klub poselski zmniejszył się do 15 posłów, a coraz więcej znanych działaczy opuszcza partię. Twój Ruch znika z polskiej polityki na naszych oczach, a Janusz Palikot stara się złapać ostatnie tchnienie dla swojego ugrupowania w wyborach prezydenckich. Pytanie tylko, czy warto?

Hartman, Grodzka, Dębski, Elsner to tylko niektóre z bardziej medialnych twarzy Twojego Ruchu. Twarzy, które rozstały się z Januszem Palikotem. Wczorajsze odejście Roberta Kwiatkowskiego oraz wcześniejsze oddanie legitymacji partyjnej przez długoletnią radną Rzeszowa- Martę Niewczas, pokazują w jakiej agonii znajduje się Twój Ruch. Wystarczy odejście tylko jednego posła, aby stracić klub poselski. Co stało się z pełnym świeżości i zapału Ruchem Palikota, który przebił zabetonowaną scenę polityczną i znalazł się w Sejmie?

Na pewno wpłynął na to brak spójności ugrupowania, które skompletowało listy wyborcze z zupełnie nieznanych i w dużej mierze niezaangażowanych politycznie osób, które uznały, że ich wartość w polskiej polityce będzie znacząca. Migracje międzypartyjne i odejścia z partii tylko to potwierdzają. Jednak najgorszym politycznie posunięciem było dołączenie przez 10 parlamentarzystów TR do PSL… Jeśli choć trochę zależałoby im aby znaleźć się w przyszłym sejmie mogli wybrać inną partię. Zdecydowali się jednak na konserwatywnych Ludowców, z których list nie mają najmniejszych szans na reelekcję. Bycie posłem niezrzeszonym również nie jest czymś bezpiecznym w polskiej polityce, ponieważ próg wyborczy jest niemalże niemożliwy do przekroczenia przez niezależnego kandydata. Jednak i na taki ruch zdecydowało się kilku posłów (Kotliński czy Gibała). Reszta zdecydowała się na SLD, które oscyluje wokół swojego twardego elektoratu (dobijając dziś, czyli 26.01 w sondażu do 11%) i jest chyba najbardziej rozsądnym rozwiązaniem.

Garstka, która utrzymała się w klubie poselskim Twojego Ruchu usilnie promuje swojego kandydata na Prezydenta i jednocześnie lidera partii. Palikot zaś odwiedza miasta powiatowe, wykłóca się na bazarach i stara przekonać do siebie jak najwięcej osób. Jak mu to idzie? Sondaże dają mu mocną… piątą lokatę w prezydenckim wyścigu i 1% poparcia. To i tak dużo skoro jego partia zdobyła 3% w wyborach europarlamentarnych i 1% w samorządowych. Palikot nie jest już na fali. Raczej na nią nie wróci. Częste zmiany poglądów i w ostateczności poparcie rządu PO przez Twój Ruch, zmarginalizowały jego polityczne znaczenie doszczętnie. Palikot walczy. Tylko czy jest jeszcze o co?

Na pewno nie o Twój Ruch, ale Polska cały czas potrzebuje silnej, postępowej formacji, która będzie walczyła o przyjazne państwo. Palikot sam tego nie zrobi. SLD nie ma tyle sił, zresztą często jest konserwatywne światopoglądowo. Zieloni są marginesem, a Hartman czy Napieralski zakładają swoje partie. Cóż… Powodzenia! Na polską Syrizę czy Podemos przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać. Jan Jakub Rousseau mówił, że „cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie”. Bądźmy więc cierpliwi.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNajnowszy sondaż TNS (26.01.2015)
Następny artykułBiałoruś: Trwa mobilizacja rezerwistów
Cezary Paprzycki

Były poseł XIX Sejmu Dzieci i Młodzieży, historyk z zamiłowania, zwolennik szeroko rozumianego postępu. Bloger. Euroentuzjasta, który chce przyjaznego i nowoczesnego Kraju nad Wisłą.

Zobacz również