UDOSTĘPNIJ

Terroryści, którzy dokonali belgijskiej masakry, nie zdetonowali zwykłych bomb. Ładunki wybuchowe były pełne gwoździ i śrub, które po eksplozji wbijały się w ciała ofiar, okrutnie je raniąc.

Lekarze ze szpitala Neder-over-Heembeek, do którego trafiła część poszkodowanych informują, że ranni mają w ciałach metalowe fragmenty, głównie gwoździe i śruby. Ekspert ds. walki z terroryzmem, Duncan Gardham twierdzi, że do produkcji bomby użyto substancji zwanej „Matką Szatana”.

„Matka Szatana” to ładunek TATP, a więc nadtlenku acetonu. Do jego produkcji można użyć leków, które da się bez problemu kupić w większości aptek, jednak potrzeba również nadtelnku wodoru, który zdecydowanie trudniej jest zdobyć. TATP to substancja niezwykle niestabilna i wrażliwa na zmiany temperatury. Nawet lekkie ogrzanie lub potarcie może doprowadzić do wyjątkowo silnego wybuchu.

Belgijska prokuratura apeluje, aby – ze względu na dobro śledztwa – ograniczyć rozprzestrzenianie informacji o działaniu organów ścigania. Niektóre belgijskie media zgodziły się zachować milczenie w tej sprawie.

źródło: tvn24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również