UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Koniec kariery jest trudnym momentem dla każdego zawodowego sportowca. Podczas gdy większość atletów pozostaje w świecie sportu, np. w roli dziennikarzy i komentatorów, są też tacy, którzy postanawiają zająć się polityką. Jak widać, starania jednego z nich doprowadziły go do urzędu prezydenta.

George Weah jest najbardziej utalentowanym piłkarzem, jakiego kiedykolwiek zrodził Czarny Ląd. Pomimo tego, że z reprezentacją Liberii nigdy niczego nie ugrał, to był gwiazdą światowego futbolu dzięki występom m.in. w AC Milan czy Chelsea Londyn. W 1995 roku został nawet uhonorowany Złotą Piłką, jako pierwszy i jak na razie ostatni Afrykanin.

Liberyjczyk nie jest oczywiście jedynym sportowcem, który osiągnął sukces w świecie polityki. Witalij Kliczko np. zajmuje urząd mera Kijowa, a inny znany bokser Many Pacquaio został deputowanym na rodzinnych Filipinach. Żaden jednak nie rządził nigdy państwem. Weah już od kilkunastu lat starał się o władzę w targanym wojnami domowymi i chorobami kraju. W tym celu otrzymał świadectwo dojrzałości i ukończył studia na amerykańskiej Florydzie.

Celem Weaha będzie stworzenie lepszej przyszłości dla ludu Liberii, który od prawie trzydziestu pogrążony jest w chaosie i wewnętrznych konfliktach. Wyniki wyborów korzystnych dla 51-latka ukazały się wczoraj, zaprzysiężenie go na urząd nastąpi natomiast 16 stycznia 2018 roku, a jego kadencja potrwa do 16 stycznia 2024 roku.

– Musimy razem tworzyć nowy rozdział w historii naszego wspaniałego państwa. Liberia, o której marzę to taka, gdzie każde dziecko, bez względu na swój status materialny, ma szansę osiągnąć sukces w swoim życiu – powiedział Weah podczas kampanii wyborczej.

George Weah (z lewej) z byłym prezydtem RPA, Jacobem Zumą. fot. flickr.com

źródło: polsatsport.pl

Ta piękna dziewczyna jest córką polskiej gwiazdy sportu - której? Nie zgadniesz!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również