UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Gwiazda „House of Cards”, „Robocopa” i „Legionu Samobójców”, Joel Kinnaman, zapowiedział, że jeśli wybory prezydenckie w USA wygra Donald Trump, wyjedzie z kraju. Kinnaman ma wrócić do Szwecji, z której pochodzi.

Choć aktor dobrze odnajduje się w Hollywood i na brak ról nie może narzekać, stanowczo zapowiedział, że wyniesie się z USA jeśli w listopadowych wyborach wygra Trump. Ojcem Kinnamana był Amerykanin, jego matka Szwedką, a sam aktor wychowywał się w Szwecji, do której zawsze może wrócić. Zachował bowiem paszport szwedzki, z którego być może skorzysta w najbliższym czasie.

„Jeśli Trump wygra, spakuje torby i wrócę do Szwecji, tego jestem pewien” – oświadczył Kinnaman.

Co więcej, zdaniem Kinnamana na całym świecie popularny stał się aktualnie faszyzm. Tej „fali faszyzmu”, jak nazwał to zjawisko aktor, winnych jest od „20% do 25% idiotów, którzy obudzili się z letargu”.

„Przez świat przetacza się obecnie przerażająca fala faszyzmu. Wygląda na to, że te 20-25% idiotów, którzy są w każdym kraju, nagle obudziło się z letargu w którym trwali i zaczęło wyrażać swoje poglądy. Bardzo ohydne” – mówi aktor.

Aktor nie ukrywa swojej sympatii do amerykańskich demokratów. Z chęcią wspomina wspólną kolację z Barackiem Obamą w Białym Domu. Miał wtedy wymieniać z Obamą poglądy na temat Kuby, którą oboje niedawno odwiedzili.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: thelocal.se, rp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również