UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Silar

Grupa Wyszehradzka stoi na skraju rozpadu. Ta decyzja dotknie nie tylko Polskę. Po wielogodzinnych negocjacjach nie udało się utrzymać spójnego stanowiska na głosowaniu w Parlamencie Europejskim.

Sprawa dotyczy europejskiej dyrektywy o delegowaniu pracowników. W poniedziałek przy sprzeciwie Polski, Węgier, Litwy i Łotwy, państwa Unii Europejskiej uzgodniły stanowisko dotyczące tej dyrektywy. Za tym pomysłem bardzo stała Francja i jej prezydent Emmanuel Macron, który mocno lobbował ten pomysł.

Polska na posiedzeniu walczyła o to, żeby z tej dyrektywy wyłączyć sektor transportu, który jest dla nas bardzo istotny. Nasz kraj jest jednym z liderów, jeżeli chodzi o przewozy towarów i logistykę. Również we wcześniejszych rozmowach Hiszpania stała za nami, ponieważ oni też mają wielkie zyski w transporcie. Mimo sprzeciwu, nie udało się, a Czechy i Słowacja wyłamały się ze zobowiązań jakie ustalono na V4 i poparły stanowisko większości.

„Dzisiaj bój nie dotyczył tylko polskich przedsiębiorców”

 Jestem zawiedziona, że Grupie Wyszehradzkiej nie udało się utrzymać spójności i że nie można było wypracować wspólnego stanowiska, które pokazałoby wspólnotę naszych działań – stwierdziła w rozmowie z RMF FM minister Elżbieta Rafalska.

W porannej rozmowie szefowa resortu była bardzo zasmucona, że członkowie Grupy Wyszehradzkiej nie wykazali solidarności, mimo 12 godzinnych negocjacji. Pani minister zdaje sobie również sprawę z tego, że problem delegowania pracowników w największym stopniu dotyczy nas i polskich firm transportowych, ale również wyraźnie Polska zaznaczała, że to nie dotyczył tylko polskich przedsiębiorców. Przede wszystkim chodzi o swobody świadczenia usług wszystkich transportowych, unijnych firm, które stracą na konkurencyjności.

Polska została zdradzona

Bardzo szybko wśród zwolenników Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się oburzenie i twierdzenie, że nasz kraj został zdradzony przez inne państwa grupy Wyszehradzkiej.

Źródło: wprost.pl

Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również