UDOSTĘPNIJ

W Stanach Zjednoczonych doszło do najbardziej absurdalnej kradzieży tej dekady. Grubas w kapeluszu i szortach obrabował sklep przy użyciu „pistoletu” z palców.

Zdarzały się już przypadki napadów przy użyciu replik broni. Przestępcy posługiwali się wiernymi kopiami, bronią do ASG, a nawet zabawkami. Nikt wcześniej nie był jednak na tyle bezczelnym, aby okraść sklep udając broń palną… palcami.

Fakt, że rabuś nie miał prawdziwej broni może nie byłby taki absurdalny, gdyby mierzył dwa metry, ważył 100 kilogramów i składał się głównie z mięśni. Mamy jednak do czynienia z grubym, niskim mężczyzną w średnim wieku. Komizmu całej sytuacji dodają szorty oraz ekstrawagancki kapelusz.

Co więcej, złodziejowi faktycznie udało się obrabować sklep – skradł 300 dolarów. To nie koniec absurdów. Chociaż brawurowy rabunek miał miejsce 2 miesiące temu, nagranie od dawna krąży po internecie i widać na nim twarz mężczyzny, to… Policja jest bezradna. Amerykańskim funkcjonariuszom do teraz nie udało się ująć palcowego kowboja.

W trakcie jego akcji rabunkowej ze sklepu wyszedł czarnoskóry gość w klapkach, który skorzystał na aferze i opuścił sklep bez płacenia za towary.

13 KOMENTARZY

  1. Dobrze, że nie miał ze sobą kredek… za ich pomocą francuscy specjalsi sieją postrach w szeregach terrorystów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ