UDOSTĘPNIJ

To prawdziwa wpadka Adama Szejnfelda, europarlamentarzysty PO, który swą gafą pokazał jak wygląda „współpraca” polityków z dziennikarzami z ich lokalnych okręgów.

Cała sprawa wyszła na jaw najpewniej przypadkiem. Adam Szejnfeld musiał przez pomyłkę opublikować na swojej stronie internetowej szejnfeld.pl wersję roboczą wywiadu zamiast finalnej, ponieważ znajduje się w nim bardzo ciekawy fragment.

Wynika z niego, że Szejnfeld postanowił usunąć niewygodne pytanie z wywiadu. Dotyczyło ono efektów jego pracy dla swojego regionu. Szejnfeld wiedział, że takowe są mizerne, dlatego postanowił pozbyć się pytania.

Rozmowę z europosłem przeprowadził Mateusz Ludewicz z „Tygodnika Pilskiego”, lokalnej gazety z okręgu europosła.

 „A co przez te 12 miesięcy udało się Panu zrobić dla mieszkańców regionu pilskiego?”

(Przepraszam, jeśli się Pan nie pogniewa, to te pytanie może zadałby Pan inaczej, bowiem w Brukseli w zasadzie poseł nie ma jak pracować nawet na rzecz swojego okręgu – województwa – a cóż dopiero dla jednego miasta czy powiatu. To zupełnie inny wymiar, inne zadania, inne kompetencje. Mówiliśmy troszeczkę o tym. Tam nawet jest źle wdziane, jeśli występuje się w imieniu i na rzecz własnego kraju, a cóż dopiero miasta, czy powiatu…Nikt by tego nie zrozumiał i nie zaakceptował). Może więc: Minął pierwszy rok pana pracy, jako parlamentarzysty europejskiego. Jak Pan ocenia ten okres? (Albo inaczej – to Pan redaktor decyduje).

Poniżej screen z portalu Szejnfelda.

szejnfeld

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również